169. / ODCHUDZANIE - AKTUALIZACJA :-)

135 comments
Cześć wam kochani :*


No więc pora na kolejny update o odchudzaniu. Jak mi idzie? W 3 tyg zrzuciłam 4,5kg co dla mnie nie jest wybitnym osiągnięciem, ale wiem, że na prawdę się starałam i chyba jedyne co mogłam zrobić żeby schudnąć więcej to jeść max. 800 kcal dziennie co przy intensywnych ćwiczeniach by mnie zabiło. ( i umarłabym z głodu)
Co jem i ile jem? Staram się nie przekraczać 1500kcal. Miałam chyba z 3/4 dni w ciągu 21 kiedy przekroczyłam swoją granicę, ale nie było to jakieś 4tys kalorii.
Na śniadanie: 3 małe kromeczki (na prawdę są malutkie) chleba ciemnego (słonecznik & miód albo słonecznik & suszone czerwone porzeczki - uwielbiam te chleby!!!), parówki drobiowe, szynka drobiowa, dietetyczny ser (45kcal plasterek) , jajka gotowane, omlet smażony bez oleju, sałatki polecone przez Arcy Joko :-D ... I takie tam :-)
http://www.stonemillbakehouse.com/



Na obiad: brązowy ryż, brązowy makaron, puree ziemniaczane (wiem, ze nie powinnam, ale tak mi smakuje :( ). Spaghetti bolognese z mięsem z indyka pieczonym na grillu. Dużo pieczonego kurczaka bez skóry. Dużo dań na pomidorach z puszki typu curry, madras. Zero tłuszczu, bynajmniej się staram. No i łosoś, kochany łosoś. Kupiłam sobie małego grilla i piekę na nim wszystko. Joko mówi żeby łososia jeść to się objadam, kochana u nas nie jest aż taki drogi więc nie zbankrutuje :D :*

http://alittleadrift.com/2011/10/child-travel-vaccines-homeshooling/

Na kolacje: sałatka owocowa z jogurtem, z mrożonym jogurtem, pitta z humousem, mała kanapka.
Sam jogurt, zależy jak bardzo jestem głodna, dzisiaj jadłam parówkę w picie :)
Dużo mango, duużo duużo, to mój ulubiony owoc, a Arcy Joko zachęca więc czemu nie :D


Co jeszcze? Przynajmniej dwie szklanki zielonej herbaty, z cytryną wchodzi najlepiej. ZERO CUKRU! Ale w sumie cukru już nie używam dobrych parę miesięcy i nawet ciężko nie było mi go odstawić szczerze mówiąc. Tak samo sól zastąpiłam innymi przyprawami. Soki tylko naturalne 100% wyciskane z owoców, żadnych z koncentratu - również dwie szklanki dziennie. Jeden grejpfrut na dwa dni aby przyśpieszyć przemianę materii, która jest strasznie powolna. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale nie jest dobrze, nawet ziołowe herbatki od Mamci się nie sprawdziły niestety!

http://www.deltalabsusa.com




Ćwiczenia?

Wciąż tak samo. Siłownia 5 razy w tygodniu. Intensywne cardio. Nie ma, że boli. :-)
Co dodałam? Ćwiczenia w gorsecie! Oj tak, polecam wam bardzo! Pomaga utrzymać prostą postawę, chowa brzuszek, wyrabia talię. Jestem zadowolona ze swojego zakupu bardzo bardzo. Noszę go ogólnie na co dzień, bo fajnie wysmukla moją sylwetkę i odejmuję kilka centymetrów. Na początku ciężko się przyzwyczaić, ale po czasie już z górki :-)






Problemy?
Tak, największy to łaknienie. Zjadłabym wszystko co niezdrowe, autentycznie. Chodzą za mną pikantne skrzydełka w sosie czosnkowym, Pringelsy, lody Ben & Jerrys, szarlotka, pizza, kebab i setki innych cholernie  niezdrowych rzeczy. Co robić? Co robić? :-(


I na końcu mam do was parę pytań, może wy mi pomożecie? (już stosuję rady Arcy Joko, która na prazwdę bardzo mi pomogła więc może ktoś jeszcze ma jakąś wiedzę na ten temat? :) )
- Jak przyśpieszyć przemianę materii? Toaleta raz na 3 dni to na serio słaby wynik.
- Jak powstrzymać łaknienie?? :-(
- Jak przyśpieszyć spadek wagi?

Z góry wam dziękuję i trzymajcie się cieplutko :*

A teraz trochę moich osobistych inspiracji, pewnie część z was zdziwi się, że tak właśnie chciałabym wyglądać, ale każdy ma inny ideał piękna :-)




Buziaki :*

Monnie

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

135 komentarzy:

  1. Monia dzielnie trzymam kciuki, też zaczęłam ćwiczyć :D Wspierajmy się razem a powiem Ci że zielona herbata daje mega efekty pita przynajmniej trzy razy dziennie na przemian z niegazowaną wodą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wypiłam sobie kubeczek :-) Bardzo lubię, z wodą już gorzej.

      Usuń
  2. też staram się nie przekraczać 1500 kcal,ale ja mam mega wielki problem z ograniczaniem słodyczy:(((((((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak samo... daję radę kilka dni, a poźniej rzucam się na nie jak mała świnka na korytko:(

      Usuń
    2. Co do powstrzymania fazy na słodycze, możecie kupić sobie paczkę landrynków owocowych. Wiem, ze to zdecydowanie nie to samo, ale ma plusy.
      - rozpuszcza się długo a w tym czasie Ci słodko
      - zanim się rozpuści czasem zapominasz że Ci się chciało słodyczy bo się zajmiesz czymś innym
      - jak wciąż nie przejdzie weź drugiego, to wciąż lepiej niż zjedzenie naraz całego rafaello na przykład :D

      Usuń
    3. no w sumie masz rację, ja lubię te mleczne cukierki a znalazlam takie low fat :) zobaczę ile mają cukru tłuszczów itd.. moze akurat.

      Usuń
  3. Na odchudzaniu się nie znam i mi samej przydałoby się kilka dobrych rad :) Herbatę zieloną uwielbiam i piję kilka kubków dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to super, niektórzy nie znoszą tego jak smakuje :)

      Usuń
  4. No i super, dziewczyny ze zdjęć są przepiękne, choć ja jestem eteryczną blondyneczką ważącą 50 kilo, to nie wyobrażam sobie, żeby każda kobitka była kopią Anji Rubik (która też jest piękna^^). Bo czym tu się inspirować, gdy wszystko jest identyczne?:)
    Pierwszy raz słyszę o ćwiczeniach w gorsecie! No i gratuluję samozaparcia w dążeniu do celu, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też uważam, że Anja jest piękna! Nie lubię gdy ludzie mówią, że jest brzydka. Ma bardzo oryginalną urodę :)

      Usuń
  5. Kochana jeżeli nie chcesz by zrzucone kg powrocily w efekcie jojo powinnaś chudnac od 0.5 kg do 1kg tygodniowo! Dlatego myślę ze 4.5 kg to naprawdę świetny wynik, ale myślę ze powinnaś troszke wiecej jesc ale warzyw, Np. Pokroje w słupki, na przyspieszenie przemiany materii najlepsze są kefiry, są chude i zdrowe:) jeden kubeczek dziennie na pewno poprawi tez trawienie , wiem ze Annę Hathaway gdy musiala schudnąć do roli w nędznikach, pila mama lyzeczke oliwy z oliwek przed snem każdego dnia, zdrowe tluszcze nie-zwierzęce są bardzo potrzebne do tego by chudnac:)
    Tyle rad, a szewc bez butow chodzi... Mi tez by sie przydalo zrzucić parę kilo...:) Trzymaj sie kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za większością warzyw, ale lubię paprykę, pomidorka, ogórka nawet też... co by tu jeszcze hmm... no nie za wiele :D niestety. sałatę też jakoś dam radę zjeść.

      Usuń
    2. albo postaw na suszone owoce, skoro nie lubisz warzyw, a tak swoją drogą suszone śliwki potrafią człowieka nieźle przeczyścić, więc jeśli się na nie zdecydujesz to musisz mieć dzień wolny ;-) płatki żytnie też w sumie wspomagają trawienie, więc sprawdź, co pomoże Tobie. Trzymam kciuki!!! :-)

      Usuń
    3. oooo to jest dobry motyw te suszone owoce :) w sumie je lubię, po prostu nigdy nie wpadło mi do głowy żeby je kupić :) z tymi sliwkami to sprobuje dzisiaj wieczorem, bo jutro mam wolne, aż się boję :D

      Usuń
    4. Jesli nie lubisz warzyw, no to mamy odpowiedz dlaczego masz zaparcia, blonnik jest potrzebny dla lepszej perystaltyki jelit, ale tluszcz tez, owsianka jest ok jeśli pijesz dużo wody mineralnej, wszelkie otręby, ziarna lubią " zalegać" w jelitach.
      Jesli sięgniesz po suszone owoce, wybieraj te nie siarkowane, to znaczy , poznasz je po tym ze owoc jest twardy, suchy, ( ten suszony) dobre suchone owoce są miękkie, i bez takiej jakby cukrowej skorupki na sobie:) najlepsze są tak jak pisze kolezanka - śliwki, ale tez zurawina i morele:) no i moglabys tez na przekąskę jesc orzechy, źródło kwasów omega, a te w diecie odchudzającej są bardzo wazne.

      Usuń
    5. Picie kawy też ładnie przyspiesza przemianę. A nie zaszkodzi o ile nie będziesz jej słodzić. Zresztą tam jak pić kawę Ci chyba pisałam coś :)
      Ostre przyprawy też potrafią wspomóc przemianę np chili. :)

      Usuń
    6. Mary-Kate lubię paprykę............... :D i ogórka... i pomidora..!! :D marchewkę też.. zawsze to jakieś warzywa??? :( :(:( dzięki za radę o owocach, dzisiaj w tesco żadnych fajnych nie widziałam, przejdę się jutro do sklepu ze zdrową żywnością po te śliwki :)

      Joko - kochana, nie znoszę smaku kawy, omijam szerokim łukiem.. :) chilli będę dodawać, jedni mówią, ze w sumie wzmaga apetyt, ale nie byłam pewna.

      Usuń
  6. Ponoć jedzenie takiej typowej, tradycyjnej owsianki rano na śniadanie reguluje przemianę materii. Wiesz, taka breja której zwykle dzieci nie lubią ;) Sama jem ją od tygodnia (bo u nas zima straszna i jak rano sobie zjem taką gorącą papę to od razu cieplej na sercu) i zdecydowana poprawa ;) PS. 5 razy w tygodniu trening? Ja nie lubię nawet iść pieszo na przystanek! Jesteś moim guru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może się skuszę na tą owsiankę, bo już od dawna odwlekam jej zakup :) Dzięki!
      Ja uwielbiam siłownię, na prawdę, czuję się tam jak ryba w wodzie, ale czasami mam problem żeby ruszyć dupsko z domu i do niej pójść :P

      Usuń
  7. Ale pyszności :)
    Ja ćwiczę w domu i pedałuję na rowerze stacjonarnym. Dzięki rowerkowi schudłam 10 kg.
    A teraz moim cele jest dalsza redukcja wagi i wyrzeźbieniu ciałka.
    Ja też ma mam problem z ładnieniem - apetytem na słodycze , ale zaczęłam brać chrom i jaj na razie jest dobrze.
    Mam nadzieje, że do lata będzie pięknie !



    http://katarzynkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrom? Hmm, muszę o tym poczytać, bo z chęcią się czymś wspomogę, mój apetyt jest zbyt duży:( 10kg to znakomity wynik, gratuluję :*

      Usuń
  8. Ja sama mam problem z wagą i również nie wiem co mam zrobić, aby schudnąć.. ćwiczyć nie mogę, bo moja blizna dalej daje o sobie znać. Mogę nie jeść jedynie słodyczy, nie słodzić herbaty i jeść ciemny chleb, nic więcej nie dam rady, bo nie mam swojego budżetu, a mama nie jest łaskawa. Muszę jedynie czekać, aż będę sama mieszkać.. A na przemianę materii mogę polecić błonnik Jeliton, który sama testowałam, dawał radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama zawsze mi mówiła, ze muszę schudnąć, a na obiad serwowała paluszki rybne smażone na głębokim oleju mówiąc, że to zdrowy obiadek :) Znam to kochana niestety. Odkąd mieszkam sama w sumie też się obżeram, ale to już jest moja własna decyzja. :) No i przestałam, no staram się.
      SPrawdzę ten błonnik, dzieki!

      Usuń
  9. Warto nie tyle kg co cm się kierować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, widzę zmiany, szczególnie w talii i udach :) ale waga by mogła spadać :P

      Usuń
  10. lepiej powoli chudnąć niż później doświadczyć efekt jojo, więc Kochana trzymaj się tam i ćwicz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. łaknienie zmniejszysz napewno jedząc regularnie, czyli około co 3 godziny :)) nie poddawaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, muszę sobie stworzyć taką rutynę, jak na razie jest ciężko, ale wierzę, że uda mi się jeść co parę godzin:)

      Usuń
  12. W końcu znalazła się jakaś zdroworozsądkowa kobieta , która kanon piękna widzi w prawdziwych normalnych kobietach a nie wieszakach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo podobają mi się kształtne babeczki :) wąska talia, szerokie biodra, wystająca pupa i duży biust... no i wiadomo, takie jędrne ciałko :) o tym marzę :) od dawna.

      Usuń
  13. kup chrom :) ogranicza łaknienie :)
    a przemiana materii to najlepiej śliwki suszone :) pomagają :) wypróbuj i daj znac czy Tobie tez pomoglo ;)
    pozdrawiam i zycze powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo i znowu ten chrom:) zaraz zamówię na ebayu, bardzo dziękuję, a śliwki suszone kupię dzisiaj po pracy :*

      Usuń
    2. o i wlasnie widze, że ktos tam pisał o owsiance :) faktycznie, jest ona o wiele lepszym rozwiazaniem niz kanapki :)
      mi początkowo nie smakowała, ale dodawałam do niej siemie lniane/łyżkę proszku budyniowego, banana (rano jak najbardziej mozna) i kostke gorzkiej czekolady i bylo przepyszne :D albo jabłko i cynamon, mniaaam ;D po takiej owsiance bywalo, ze nawet po 4h nie bylam glodna... to sie nazywa rozmach!!:D

      Usuń
    3. hmmm, spróbuję, z chęcią dodam sobie cynamon i jabłko bo wręcz to uwielbiam :) dzięki za radę!

      Usuń
  14. Wiem ,że ciężko ale dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jęsli chodzi o owoce i odchudzanie to radziłabym z umiarem i na pewno nie na kolacje- Są zdrowe i powinny być w normalnej diecie, ale nie w czasie rozkręcania metabolizmu. Zawierają zbyt dużo cukru, który błyskawicznie trafia do naszego krwiobiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, a ja tak lubię owocki, myślisz, że mogę zjeść wczesnie na podwieczorek, a na kolacje na przykład jakieś muesli z jogurtem? :)

      Usuń
    2. jogurt też odradzam, ma dużo węglowodanów
      musli, jogurty, owoce najlepiej jesc przed obiadem
      na kolację najlepiej- łosoś, makrela, jajka, ser mozarella i dużo warzyw, ja przeważnie jadam jakieś sałatki typu grecka
      a tu w skrócie jak ja się odchudzałam: http://elpiss87.blogspot.com/2013/02/jak-schudam-12-kilogramow.html

      Usuń
    3. oooo tak chętnie zjem łososia albo makrelę, bo na prawdę uwielbiam, ser mozarella także :) spróbuję, zobaczymy jakie bedą efekty :) a owocwe w ciągu dnia. dzięki!

      Usuń
    4. mam nadzieję, że to pomoże :)
      nie ma za co :)

      Usuń
    5. Ale są owocki co zdecydowanie można jeść i na kolację, nie wszystkie są za słodkie. Na kolacje polecam szczególnie grapefruity, pomelo, mango czy latem chociażby owoce sezonowe :)

      Usuń
    6. ooo grejpfruty jem, ale to pomelo to strasznie dziwny owoc i mi nie smakuje :D

      Usuń
  16. Trzymam kciuki za Twoją dietę! Mnie również by się przydało trochę zrzucić ale ciężko mi się zmotywować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też było ciężko, ale wreszcie przyszedł ten dzień aby powiedzieć sobie dość bycia grubaskiem :P

      Usuń
    2. Masz rację:) Powoli trzeba wdrążać ćwiczenia do swojego życia jako nieodłączny element dnia ;)

      Usuń
    3. czasami ciężko z czasem, ale robię co mogę...

      Usuń
  17. Gratuluję samozaparcia! :* Ja kiedyś chciałam kupić sobie gorset wyszczuplający, ale akurat talię mam dosyć mocno zaznaczoną, więc pewnie nie dałoby mi to za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jesteś szczęściarą :) jak dla mnie warto go mieć także dlatego, że pomaga utrzymać prostą postawę i już mnie tak kręgosłup nie boli jak kiedyś.

      Usuń
  18. ja wstając rano przed śniadaniem piłam szklankę wody z cytryną (wyciskałam ją, bo plasterki mnie denerwowały ;d) i czasami też wieczorem po kolacji, po kilku dniach przemiana materii się poprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak robiłam, kurde, zapomniałam o tym :) muszę do tego wrócić.

      Usuń
  19. łoooo też bym chciała ten tyłeczek jak Kardashianki :))
    ale uważam, że masz menu fajne i takie, że każdy by coś tam sobie znalazł :)
    no i ćwiczenia 5 razy w tygodniu - bardzo fajnie :)
    szybko będzie widać efekty, jak wytrzymasz :)) 3mam kciuki oczywiście!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :)
      Kim to dla mnie ideał, na prawdę, piękna jest!

      Usuń
    2. Dla mnie też, a co do ideału figury zdecydowanie Twoje inspiracje są moimi :D

      Usuń
  20. Ja rowniez uwielbiam lososia, szczegolnie gotowanego :)
    Ja tez marze o wiekszych posladkach, ale az takich jak na ostatnich zdjeciach. :D
    Co do diety to ja mam taka ze jem chleb tylko orkiszowy i zadnego pieczywa bialego. Możesz sobie w internecie przeczytac o diecie Dr. Budwig moze sie skusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się marzy duuuża pupa, taka jędrna achh, te marzenia :-)
      Już zabieram się za czytanie, bo nigdy nie słyszałam o tej diecie.

      Usuń
  21. 4,5 kg to duzo wg mnie ;) widzę ostro cwiczysz to oby tak dalej ;-)))
    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za półtora roku zmieniam lokum i stan cywilny ;) dobudowujemy swoją częśc do rodzinnego domu narzeczonego.. wtedy będe robic wszystko juz wedłóg swoich upodoban na 100% ;-) :*

      Usuń
  22. Gratuluje samozaparcia i już pierwszych rezultatów :)
    Mam podobne problemy z przemianę materii i również szukam czegoś co mi w tym pomorze i ureguluje to i owo. :)
    Kochana trzymam kciuki i życzę kolejnych kg. i cm. mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję kochana i życzę powodzenia w znalezieniu czegoś na przemianę materii :*

      Usuń
  23. Trzymam kciuki, 4,5kg to naprawdę dobry wynik! Ja się nie ważę, bo z pomocą ćwiczeń masa mięśniowa podnosi z czasem wagę w górę, więc dla mnie nie jest to wyznacznik. Ogólnie to nie polecam jeść owoców na noc, lepiej jakieś warzywa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zacznę jeść marchewkę albo jakiś sok z niej :) A co do cwiczen to pewnie masz racje, ale chcialabym zeby waga spadla :(

      Usuń
  24. Kochana wg mnie nie powinnas sugerowac sie waga, poniewaz cwiczysz na siłowni i tym samym wyrabiasz sobie tez miesnie ktore jak wiadomo sa cięższe niz tłuszcz. Wiec waga moze nie leciec tak szybko w dol. Najlepszym efektem jest mierzenie sie, wtedy zobaczysz ile ubywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mam centymentr, ciekawa jestem:) Sprawdzę to :*

      Usuń
  25. fajne jedzonko , też walczę z napadami głodu , generalnie to niczego nie wolno sobie odmawiać bo to tylko potęguje chęć zjedzenia, ale można zjeść kostkę czekolady zamiast tabliczki, można ,
    podobno chili przyśpiesza trawienie ? jakiś czas temu często dodawałam do potraw , problemy z toaletą też mam ale obecnie rezygnuje z chleba i ogólnie ograniczam gluten , który to podobno może być przyczyną zaparć (zakleja jelita) , nie wiem jak to jest naprawdę ? wszystko trzeba wypróbować na sobie , byle w granicach rozsądku
    powodzenia w dalszej walce , grunt to nie rezygnować i mieć swoje ideały i cele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dzisiaj zamiat 90g popcornu zjadłam 30g i jestem z siebie dumna, a ciężko było sobie odmowić :P ja jem tylko ciemne pieczywo.. szczegolnie te z ziarnami.

      Usuń
  26. 4,5 kg. w 3 tygodnie to calkiem przyzwoity wynik! Gratuluje zaparcia i dalszych sukcesow zycze :)!

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś dotrwała do celu i pochwaliła się nam taką sylwetką, jaką sobie wymarzyłaś ;)
    A tak w ogóle Twoje inspiracje są piękne - zwłaszcza dwie pierwsze to dla mnie wręcz ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze mi się uda i w czerwcu się będę chwalić :) dziękuję :*

      Usuń
  28. Schudłaś bardzo dużo w tak krótkim czasie :) A jesz pysznosci <3 uwielbiam jogurty własnej roboty i trzymam kciuki za Ciebie! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się jeść dobre rzeczy, ale w miarę zdrowe.

      Usuń
  29. kochana 4,5 kg to dużo - gratuluje :** I samozaparcia też :)
    Ja na diecie się nie znam i odchudzaniu więc Ci nie doradzę nic, sam anie naszekam na figurę w sumie bardzo, choć jakieś 3 kg, mogłoby się zrzucić :D Ale choć nawet bym chciała to o tej 1, czy nawet 2 w nocy to sie już nie ma sił ćwiczyć po całym dniu i nauce - wtedy to już marze o łóżku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dziwię Ci się. W poniedziałek wracam na uczelnię i aż się boję jak to będzie niestety :(

      Usuń
  30. JA OD PONIEDZIAŁKU TOCZĘ WALKE!!!! I TEŻ NAJCHĘTNIEJ RZUCIŁA BYM SIE NA WSZYSTKO CO NIEZDROWE I TŁUSTE ALE JESTEM Z SIEBIE DUMNA BO DZIŚ BYŁAM U KOLERZANKI NA KAWIE I NIE SKUSIŁAM SIE NA CIASTKO:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. To mnie zaciekawiłaś tymi ćwiczeniami w gorsecie, da się w tym oddychać wogole ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, mój nie jest jakoś mega ciasny :) Bo również bałam się, że nie będę mogła oddychać.. Ale mam zamiar kupic mniejszy :)

      Usuń
  32. ja sie nigdy nie odchudzałam, ani nie byłam na zadnej diecie, za to ćwicze regularnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórym po prostu ćwiczenia wystarczą, szcześciarze:)

      Usuń
  33. Kochana, przede wszystkim 4,5 kg to bardzo dobry wynik! Żeby nie było efektu jojo i chudnąć zdrowo, to należy chudnąć około 0,5-1 kg na tydzień. 1500 kcal jest dobrą kalorycznością, chociaż to też zależy od Twojej całkowitej przemiany materii w ciągu dnia. 800 kcal byłoby fatalne dla zdrowia, taka kaloryczność jest na granicy fizjologicznej. Mówisz, że masz problem z przemianą materii. Tutaj przede wszystkim zalecam regularność posiłków! Niby nic, a naprawdę wiele daje. Najlepiej, żeby było 4-5 posiłków w ciągu dnia. Polecam także używać przypraw, które przyspieszają metabolizm, np. chili, cynamon, curry. Spróbuj zrobić wieczorem napar z suszonych śliwek i rano zjeść śliwki i wypić pozostałą wodę, inne sposoby to np. wypicie na czczo ciepłej, przegotowanej wody, to zwiększy ukrwienie jelit i sprawi, że będą chciały szybciej pozbyć się niechcianej zawartości :). Ogólnie powinnaś zwiększyć ilość błonnika w diecie, jeśli nie lubisz świeżych warzyw, to spróbuj suszonych owoców (ale nie za dużo, bo są kaloryczne) albo orzechów. Te też są kaloryczne, ale to są zdrowe kalorie! Za 2 miesiące będę dietetykiem, jeśli zdam egzamin licencjacki, wiec możesz zaufać temu, co piszę ;). Jeśli chodzi o łaknienie, heh, z tym problem mam i ja. Chrom reguluje gospodarkę węglowodanową organizmu, wiec powinien pohamować apetyt na słodycze. Z bardziej naturalnych sposobów znów mogę polecać regularne posiłki, kiedy nie jesteś ciągle głodna, automatycznie nie masz napadów wilczego głodu! No i miej pod ręką zdrowe przekąski oraz pij około 2 litrów wody dziennie - to też przyspiesza metabolizm!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przemóc i zacząć jeść 4-5 razy w ciągu dnia, nigdy mi się nie chce przygotowywać jedzenia, okropny ze mnie leń :-( Ale mam na prawdę dużo motywacji aby spróbować :) Uwielbiam chilli i curry, ale slyszalam, że wspomagają apetyt?? Dziękuję bardzo za tyle fantastycznych rad!!! Kupiłam chrom, aby działał :*

      Usuń
    2. Chrom będzie działał, ale tylko jeśli masz niedobor tego pierwiastka w organizmie. Mi pomogł :-) . Jeśli chodzi o te przyprawy, to mysle, ze najwiekszą zaleta bedzie jednak podkręcenie metabolizmu, zeby zapanowac nad apetytem są inne sposoby, o ktorych Ci wspomnialam:-)

      Usuń
    3. Chilli do wszystkiego i wiesz co, toaleta codziennie :-p

      Usuń
  34. Świetnie Ci idzie, oby tak dalej ! :)
    a sałatka owocowa wygląda pysznie, też uwielbiam mango :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Smaczna była także :D

      Usuń
  35. Ja nie liczę kalorii. Moja dieta w styczniu była taka pół na pół, ale w lutym mam zamiar się poprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. inspiracje totalnie w moim typie <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiesz co, tak czytam i uważam, że robisz to trochę źle. Nie jestem ekspertem, ale siedzę w tym trochę i zdecydowanie ZDROWE odżywianie jest lepsze niż takie 'diety'. Np. śniadanie powinnaś zjeść spore, owsianki się dobrze sprawdzają. +Gdzieś wyczytałam, że łosoś oddziałuje na masę mięśni brzucha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie mam żadnej diety :) Po prostu zdrowo się odżywiam, bynajmniej się staram :) Nie układam żadnych jadłospisów, w większości jem to co lubię, ale bez tłuszczu i cukru.. :) Diety mi się nudzą, strasznie.
      Muszę te owsianki zaczać robić... Łososia uwielbiam, mogłabym jeść codziennie :)

      Usuń
  38. Ja mam problem, bo znowu zeszłam na manowce, ale muszę wrócić na dobrą drogę...
    Kochana, za mało posiłków... Jeśli chcesz schudnąć minimum 4, a najlepiej 5 posiłki dziennie w regularnych odstępach, to może być nawet przekąska... jogurt, owoc etc... i ćwiczenia... przyregularnych tych 5 posiłkach i ćwiczeniach, będziesz gubić wagę, jak szalona prawie;)

    :*
    pozdrawiam i łączę się w diecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, proszę o pomóc, gotowanie mi 4-5 posiłków dziennie, a ja będę jeść i jeść hahaha :)

      Usuń
  39. Wytrwałości kochana! Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Dobrze zauważyłaś, że na początku ciężko ale potem z górki!
    3mam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby było już tylko łatwiej! Dziękuję :*

      Usuń
  40. Polecam owsiankę (nie zawsze musi być to breja - zerknij na mojego Instagrama, będę zamieszczać tam zdjęcia szalonych-pysznych owsianek), otręby, suszone śliwki i morele oraz pitą na czczo ciepłą wodę z cytryną (ewentualnie z miodem i imbirem na odporność) - idealne na przyspieszenie przemiany materii i częstsze wizyty w toalecie ;) A 4,5 kg to dla mnie rewelacyjny wynik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalone owsianki! To mi się podoba :)))) I suszone morele także brzmią całkiem ciekawie :)

      Usuń
  41. Nieźle, nieźle. Trzymam kciuki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Cieszę się, że jest tak dobrze Kochana i że moje rady Ci się przydały do czegoś! :) Trzymam kciuki i jak już napisałam odchudzam się z Tobą, bo naprawdę zimą przegięłam z jedzeniem. Chcę znowu swoją figurę z lata. Ale damy radę. Mówi Ci to mam nadzieję przyszły dietetyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, na pewno wyglądasz bosko jak zawsze :D !!! Dziękuję Ci za pomoc :*:* Bardzo bardzo!

      Usuń
  43. Gratuluję, bo 4,5kg w trzy tygodnie to dobry wynik ;) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. trzymam kciuki za dalsze poczynania :) :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Gratulacje ze zrzucenia wagi :) Ja też się odchudzam, a przynajmniej próbuję, ważne są dobre chęci :):) Ja przestawiłam się na chleb Pro Body, bardzo mi smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* ja lubię świeżutki chlebek ze słonecznikiem :-p

      Usuń
  46. Na toaletę jest dobre siemię lniane - takie glutki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też mi o tym pisała, muszę się dowiedzieć jak to jest po angielsku :P

      Usuń
  47. a próbowałaś może czerwonej herbaty? słyszałam, że pomaga w trawieniu, więc zawsze piję ją po obiedzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam czerwoną herbatę w domu, ale jeszcze jej nie piłam. chyba, że chodzi o tą specjalną czerwoną na odchudzanie to muszę kupić:)

      Usuń
  48. gratuluje wytrwałości, oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja od dzisiaj zaczynam, chociaż podobno w piątki złego początki. Jeszcze tylko muszę jakieś ćwiczenia fajne znaleźć i działam. A ciebie podziwiam, gratuluję samozaparcia. A na zaparcia jest dobra woda z cytryną na czczo.Na mnie działa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nieważne kiedy zaczynasz, ważne, że to robisz :* Powodzenia :) Wodę z cytrynką wlaśnie sobie popijam.

      Usuń
  50. Powodzenia z odchudzaniem. Gorset troszkę niebezpiecznych chyba, coś czytałam raz artykuł, że przemieszczają się organy i może zaszkodzić, podobnie jak bielizna odchudzająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czytałam, że właśnie organy się przemieszczają dopiero po paru latach,. tak do 2 można nosić :P ale nie strasz!

      Usuń
  51. idzie ci naprawde rewelacyjnie!! tracisz na wadze tyle co powinnas ! (w zdrowy sposob) . zazdroszcze ci takich wynikow. ja zaczynam teraz od lutego (takie bylo moje postanowienie noworoczne- nigdy nie zaczynam w styczniu , bo to dla mnie najgorszy okres...)mam do utraty lekko ponad 20kg, moje idealy figury sa bardzo podobne do twoich (plaski brzych ale tylek musi byc :) ) . Nie zalamoj sie ! W koncu male kroki tez prowadza do celu ( i w ten sposob wyniki pozostana z toba dluzej ) .
    Trzymam kciuki i tez dolanczam do grona na diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci kochana :* ja chcę zrzucić 25kg, jeszcze 21 zostało, do czerwca mam czas bo z ukochanym jedziemy do Bognor Regis :P:P:P i nie chcę wyglądać jak mała świnka :) powodzenia Tobie życzę :D:*

      Usuń
  52. Zazdroszczę wyniku! Mi się marzy zrzucić tak z 5 kg, ale aktualne mrozy mi to skutecznie utrudniają, bo strasznie boli mnie kolano(nie mam pojęcia jak, ale o ćwiczeniach na razie mogę zapomnieć) więc tylko dietka została. I powiem Ci, że od początku stycznia piję siemię lniane, zalewane gorącą wodą (jakieś 2-2,5łyżki) i widzę różnicę w swojej przemianie materii. Gdzieś czytałam, że to właśnie zasługa błonnika i wymiatanie wszystkiego z organizmu. Owsianki też są dobre, zwłaszcza na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, spróbuj Pilates :) nie powinno Ci obciązyć kolan za bardzo jeśli wybierzesz wersję leżącą, ja mam problemy ze stopami, ciężko mi stać więc rozumiem problem...

      Usuń
    2. Nawet nie słyszałam o wersji leżącej. Znaczy pilates kojarzę, ale nigdy sama nie próbowałam. A widocznie warto :)

      Usuń
  53. Mnie niestety siadła motywacja :( Ale Tobie gratuluję efektów, oby tak dalej! Aż miło się czyta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Tobie też życzę wytrwałości :*

      Usuń
  54. Też sobie kupiłam wczoraj czarny chleb :) Muszę się wziąć za siebie, wszak wiosna niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Kochana w WB można dostać mrożony jogurt czy robisz go sama?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a może wiesz jak zrobić samemu w domu taki mrożony z normalnego jogurtu?

      Usuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.