160. / ODCHUDZANIE - część pierwsza - ĆWICZENIA

64 comments


Hej wam.
Jak zawsze mam zaległości w blogowaniu, ale miałam ważny egzamin,  a od dzisiaj jestem w Polsce do soboty. Znalazłam jednak chwilkę żeby tutaj napisać i jako, że dostępu do aparatu nie mam to zrobię tak dawno odwlekany post o odchudzaniu. Jak już pisałam wcześniej  - odchudzam się od nowego roku, ale nowicjuszem w tej dziedzinie zdecydowanie nie jestem, bo w zeszłym roku udało mi się schudnąć 12 kg, jednak nabawiłam się zapalenia ścięgien w stopach i się poddałam, żałuję, bardzo, ale czasu nie cofnę, waga wróciła, trzeba było zacząć od nowa. Stopy wciąż bolą, ale wierzę, że dam radę. Udało mi się schudnąć jak na razie 2kg, nie jest to wiele w ciągu 2 tygodni, ale wiem, że niedługo waga zacznie iść w dół szybciej.
No więc, zacznę od ćwiczeń, mówię od razu, że są to opcje, które działają na mnie i na moje ciało, nie wiem jak będzie u innych.

1. Buty - bardzo ważną rzeczą są buty! Dziewczyny, błagam was, nie popełniajcie mojego błędu! Chodziłam na siłownię w zwykłych adidaskach, robiłam mnóstwo ćwiczeń na nogi i skończyło się to tragicznie, nie mogłam chodzić więcej niz godzinę, nawet na durnych zakupach wyłam z bólu. Jakie buty polecam? Odkąd kupiłam New Balance 760 moje stopy nie bolą prawie w ogóle! Są to buty brzydkie, ale na prawdę zadbają o wasze stopy!





2.  Ilość czasu, który poświęcicie na  ćwiczenia - ja zaczęłam od 3/4 dni w tygodniu. Mam zamiar zaczać chodzić 5 dni, ale nie więcej! Moje ciało potrzebuje 2 dni w tygodniu na regeneracje abym ponownie mogła dać z siebie wszystko (2 dni - 1 dzień wolny - 2 dni - 1 dzień wolny). Gdy chodziłam 6 razy w tygodniu byłam zła, zmęczona, obolała, zdecydowanie efekt był odwrotny do zamierzonego.  Co robię na siłowni? 45 min  bardzo intensywnego kardio podczas, którego muszę spalić przynajmniej 400kcal, następnie robię ćwiczenia siłowe i brzuszki. Oczywiście dziewczyny, które ćwiczą w domu mogą po prostu robić sobie 45min intensywnego aerobiku :)



3.  Pilates - jest to moja ulubiona forma.. rozgrzewki przed siłownią. Zero potu, ale ciało jest rozciągnięte, ma więcej energii aby dać z siebie wszystko i do tego ćwiczenia na brzuch są według mnie nieziemskie!!! :) Uwielbiam je również za to, że fantastycznie wpływają na mój kręgosłup, który często daje mi się we znaki...  Ja chodzę na zajęcia, ale polecam wam:


Uwielbiam jej filmiki!

4. Siłownia - ulubione maszyny:


Vario - Na tej maszynie spędzam najwięcej czasu. Ustawiam level średni i daję z siebie wszystko. Mam po niej zdecydowanie najlepsze efekty i w ciągu 30min  jestem w stanie spalić 300kcal.





Stepper - czy cokolwiek rzeźbi pupę lepiej od stepera? Nie sądzę! Uwielbiam! Ale po 15minutach pot się leje ze mnie strumieniami. Ale to dobrze, prawda?









5. Dodatkowo:
- sauna po każdej siłowni, 15min :)
- wspomagacz: Therm Line S & Therm Line II (na prawdę działaja!!!)
- 1 litr wody przynajmniej wypijany podczas ćwiczeń
-  przynajmniej 7 godzin snu przed intensywnymi ćwiczeniami
- basen 2 razy w miesiącu (nie lubię w zimie... )

Pamiętajcie, siłownia może wydawać się kosztowna, ale pomyślcie ile możecie oszczędzić nie kupując słodyczy, chipsów, pizzy itd. Na prawdę sporo. U mnie koszt tego całego jedzenia przekracza koszt siłowni, niestety.

Jeśli brak wam motywacji polecam aplikację na telefon: My diet coach, doda wam sił! :)

Macie jakieś swoje tricki na szybsze chudnięcie jeśli chodzi o ćwiczenia? Podzielcie się! :*

P.S. Jak tylko weszłam do domu w Polsce, czekała na mnie paczka z kuracją Seboradin do włosów, ale radocha!!! :-) Recenzjatorko dziękuję :D!
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

64 komentarze:

  1. polecam karnitynę:) 3mam kciuki za Ciebie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brałam kiedyś, ale nie zdziałałam nią zbyt wiele :(

      Usuń
  2. Minęły zaledwie dwa tygodnie, to oczywiste, że na trwałe efekty trzeba będzie poczekać :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zawziętości i życzę powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój trening prezentuje się dosyć intensywnie! moim zdaniem sukces gwarantowany!
    Życzę ci kochana dużo wytrwałości oraz miłego pobytu w Polsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chodzę na basen od kilku miesięcy regularnie 2x w tyg. Poza tym kiedyś chodziłam na fitness ale teraz ciężko mi się zmobilizować i znaleźć czas..ćwiczyłam też w domu ale o tym lenistwie nie wspomnę.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi również w domu ciężko, brak mi motywacji..

      Usuń
  6. 2 kg w dwa tygodnie to mało? Daj spokój! Gratuluję! I masz o wiele więcej samozaparcia niż ja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz w Polsce jestem i jem więcej niż powinnam, no ale trudno :P

      Usuń
  7. życzę ci powodzenia w ćwiczeniach i ogromnych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja to w ogóle nie mam motywacji i lenia mam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja cały czas jestem na etapie zbierania sił :) Mam nadzieję, że niedługo się zmobilizuję i zacznę porządnie ćwiczyć!

    OdpowiedzUsuń
  10. powiem szczerze, że niesamowicie Cię podziwiam! nie wiem z jaką wagą zaczęłaś się odchudzać, ale widzę, że włożyłaś w to wiele serca i wysiłu. Trzymam kciuki, żebyś osiągnęła wymarzony efekt! :-)
    ja równiez się odchudzałam, jednak chciałam zrzucić jedynie 5 kg. postawiłam na zmianę nawyków żywieniowych, a do ćwiczeń nigdy się nie przekonałam. po prostu jestem leniwa. ale szacunek dla Ciebie i zyczę dużo wytrwałości ;-*
    http://neffii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, moja waga to waga ciężka :P niestety...

      Usuń
  11. ja nawet nie mam pojęcia czy u mnie w pobliżu jest gdzieś siłownia. mam zamiar zacząć odchudzać się i ćwiczyć w domu, ewentualnie zapisać się na zumbę lub aerobik bo jest blisko :)
    Napisz coś o tych wspomagaczach, zaciekawiły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Therm Line II dodaje mi mnóstwo energii podczas ćwiczeń, więcej się pocę, ale także mam więcej siły. Do tego nie chce mi się tak jeść i na słodycze raczej nie mam apetytu, bardziej na jakieś chipsy, ale czekolada to nie...

      Usuń
  12. ja strasznie żałuję że na razie nie stać mnie na siłownię i nie chodzi nawet o sam koszt tylko mieszkam na zad-iu i sam dojazd mnie skutecznie zniechęca , ale ćwiczę w domu co drugi dzień , teraz z Jillian Michaels, choć wagę mam już prawidłową to moje ciało domaga się ćwiczeń , kupiłam też buty , w końcu , masz rację w tym co piszesz o odpowiednich butach , bez odpowiednich to można tylko ćwiczyć na leżąco a to jak dla mnie bez sensu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak kiedyś miałam... jak mieszkałam w innej części Londynu miałam dwie siłownie, ale baaardzo drogie, nie dałabym rady za nie płacić, bo koszta nieziemskie.. dopiero teraz trafiło mi się w miare tanio i pod nosem.

      Usuń
  13. Ja planowałam ćwiczyć codziennie, ale zwątpiłam. Prawda organizm szybko się męczy. Teraz robię sobie przerwy w niedziele i dodatkowo nie ćwiczę kiedy mam bardzo dużo zadane do szkoły i po prostu nie mam czasu. Dodatkowo ćwiczę w szkole na wf, mam 3 lekcje z tygodniu z czego 2 są zazwyczaj na siłowni więc korzystam. Co prawda nie ma tam takich fajnych przyrządów jak w siłowni, w której kupuje się karnet. Ale jest tam maszyna do ćwiczenia nóg, ławeczki do brzuszków i kilka maszyn do ćwiczenia ramion i klatki piersiowej, z których korzystam najczęściej. Jest też kółeczko - tak nazywany przez nas przyrząd na "boczki". :) Chciałabym też biegać, ale chyba odłożę to jak zrobi się cieplej. Dodatkowo basen, moja mama dostała karnet z pracy więc korzystam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się robić minimum 3 dni, ale jak mam za dużo obowiązków.. praca, uczelnia bądź coś innego to niestety, nie daję rady więcej niż 3 dni.. gdy ja chodziłam do szkoły nie mieliśmy siłowni szkoda, bo to super sprawa :) moja siostra ma te kółeczko w domu, kupiła sobie gdzieś na promocji :) ja nie biegam przez moją chorobę stóp :(

      Usuń
  14. Mi w tym tygodniu przyszła mata do ćwiczeń ;) A przed wczoraj pierwszy raz w tym roku ćwiczyłam :) Muszę pomyśleć nad tym pilatesem, ale na pewno nie kupię sobie nigdzie karnetu, szkoda mi kasy, jeśli to samo osiągnę w domu ;)) Zresztą czasu nie mam na tyle, a w domu prędzej się zabiorę za ćwiczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta kobietka z youtube ma super ćwiczenia, bardzo lubię, prawie tak jak na pilates:)

      Usuń
  15. ALE MASZ FAJNIE ZE W PL JESTEŚ:)))) Ja dopiero w lipcu będę.....
    ja mam sposób na odchudzanie taki że nie jem słodyczy np.batoniki cukierki chipsy itp..... wole domowe ciacho zjeść raz na tydzień niż się zapychac snickersem.... a co do ćwiczen to nie lubie w ogóle cwiczyc......... ale życzę wytrwałości!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie batoniki to tam nic... ja uwielbiam chrupki :(

      Usuń
  16. Powodzenia : ) Trzymam kciuki ; ) Na pewno dasz radę : ) Do biegania podstawa to dobre buty : ) Obserwuję ♥ . Pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  17. Także wzięłam się za siebie, wiec trzymajmy sie jakoś. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Therm Line... miałam po tym zgagę i mdłości :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ma początku cwiczyłam codziennie, ale z czasem zrozumiałam, że to taki jakby przymus. Teraz wole cwiczyć 3-4 razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, mi się chce ćwiczyć, ale gdyby mi się nie chciało i bym się zmuszała to nie pociągnęłabym tego długo. lepiej cwiczyc rzadziej, ale intensywniej.

      Usuń
  20. a ja chodzę na siłownię 6/7 dni w tygodniu i ćwiczę po 1,5 godziny +kardio i po 3 miesiącach takiego chodzenia wyglądam lepiej niż ' klientki ' Chodakowskiej :)
    najważniejsze, to jeść normalnie, ale się ruszać, chociaż odrobinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieźle kochana, ja nie mam aż tyle siły!! :D

      Usuń
  21. Pwoeodzenia w ćwiczeniach ;3

    pozdrawiam Nika ♥
    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję 2 kg! :)) Teraz już będzie z górki;d Ten pilates to fajna sprawa, może go spróbuję...;D
    Powodzenia i wytrwałości Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jak dla mnie jest super :) I dziękuje!

      Usuń
  23. Zaczynam biegać jak będzie wiosna i muszę rozejrzeć się za butami. :)
    BLOG KLIK

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam ćwiczyć na orbitreku - godzina to dla mnie pestka;p Ja zawsze byłam bardziej okrągła, pod koniec gimnazjum miałam więcej ruchu, chodziłam na koszykówkę, siatkówkę, tańczyłam hip - hop i schudłam do 57kg (15kg!), a potem w pierwszej liceum, grając w piłkę nożną, skręciłam staw kolanowy i to cholerstwo niestety cały czas się za mną ciągnie. 15 kg wróciło, potem zaparłam się przed studniówką i w miesiąc schudłam 8kg (kocham orbiego:D), ale potem były maturki i egzamin na prawko i jakoś przyszło znów;p Chciałam kupić sobie steper do domu, ale znajomy uznał, że to zbyt duże obciążenie dla kolan. Chyba mnie zmotywowałaś do ponownego zapisania się na siłownie:) Wolę jeść normalnie i poćwiczyć niż jakiś diet pilnować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasynie jest tak cale życie walczyć z wagą, przeraża mnie to, ale zobaczymy jak to będzie... ja uwielbiam stepper i jak dla mnie to nie odczuwam nic w kolanach a mam wagę ciężką :P:P

      Usuń
  25. Dla każdego, kto chce zrzucić parę kilogramów, ale nie przepada za 'tradycyjnymi' ćwiczeniami, polecam zumbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę znaleźć żadnych klas koło siebie :(

      Usuń
  26. ja chcę za to zgrubnąć & wcale to takie łatwe nie jest..
    tekst o butach mnie rozwalił 'sa brzydkie ale' hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę Ci to w końcu powiedzieć bo zapominam. Wiesz, że jak o Tobie pomyślę to zawsze mi się włącza w głowie piosenka Johny B? Hahaha wieeem. Tylko zamieniam sobie na Monnie B. Chore ale prawdziwe. :] Zawsze mi się już będzie kojarzyć z Tobą.
    A co do siłowni. Chciałabym pójść, ale..wstydzę się tych ludzi tam. Ja staram się za to jak najwięcej chodzić. Zamiast jechać autobusem 5 km potrafię to przejść itd :) Idę do sklepu zawsze jak najdłużej tak żeby w jedną stronę mi zeszło z 20 minut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, dzięki! :D

      Nie ma się czego wstydzić! Ja się nie wstydzę mimo, że mam na prawdę spora nawagę, wyciskam z siebie siódme poty :) Trudno, niech się gapią. Ale z tym chodzeniem to dobry pomysł.

      Usuń
  28. Ja niestety nie mogę jeszcze ćwiczyć, blizna dalej daje o sobie znać ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Też nie lubię chodzić zimą na basen, ale latem jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oby Ci od nowa udało się uzyskać taką figurę, o jakiej marzysz :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Dokładnie ciało potrzebuje regeneracji, nie można też przesadzać ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Kochana mogłabym prosić Cię o poklikanie w linki pod moim postem o Sheinside?;> Próbuję nawiązać z nimi współpracę i bardzo mi na tym zależy... :)) Z góry dziękuję;***♥


    OdpowiedzUsuń
  33. Ja właśnie chcę chodzić na siłownie :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na razie się nie chce odchudzać. ;D
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszaam ♥ proszę kliknij w baner sheinside na moim blogu ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Życzę równie imponująch efektów, co wcześniej! Chętnie pochodziłabym na siłownię, gdybym miała na to czas, ale póki co mój jedyny trening to gimnastyka z moim smykiem w domu :). Ale muszę powiedzieć, że i tak efektywna ;d. Nie jestem ekspertem od odchudzania, ale moja siostra sporo zawdzięcza skakanxe- ponoć mało co tak fajnie i prosto spala dużo kalorii w stosunkowo krótkim czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po skakance nie mogłam chodzić przez 2 tyg, niestety, za duże obciążenie dla moich stóp :(

      Usuń
  36. Podziwiam Cię już za te dwa kilogramy! To już jest dużo, a coraz mniej do zdobycia celu:) U mnie 'jedynie' 6-7 kg do zrzucenia, ale najpierw zmieniam troszkę dietę, o motywacji do ćwiczeń mi nadal brak... Na siłownie czy inne zajęcia szkoda mi pieniędzy, zwłaszcza, że już ćwiczyłam w domu z youtubem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja w domu nie umiem podnieść tyłka i ćwiczyć, zawsze milion innych rzeczy do zrobienia.

      Usuń
    2. Oj znam ten ból, ale mnie motywuje koleżanka, która wysyła mi różne filmiki z ćwiczeniami i chwali się, ile to już dzisiaj zrobiła przysiadów :)

      Usuń
  37. TRZYMAM KCIUKI, POWODZENIA!! :))

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja Monnie trzymam za Ciebie kciuki kochana... Sama też się zmagam;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie jestem zwolenniczką szybkiego chudnięcia. W moim przypadku pomogły na początku lżejsze ćwiczenia, w miarę czasu dodawałam ich coraz więcej. Efekty były pozytywne, schudłam 9 kg w ciągu 10 msc, bez efektu jojo...

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja ćwiczę na orbitku - czy to samo co vario?

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.