158. / HEADMASTERS - COLOUR BRILLANCE - MIRROR SHINE SPRAY

43 comments
Cześć wam :*

Jak już pewnie pisałam wiele razy moim włosom zdecydowanie brakuje blasku. (Ostatnio u Recenzjatorki wygrałam kurację Seboradin - niezmiernie się cieszę, w autobusie jechałam gdy dostałam e-mail i zaczęłam mówić sama do siebie z radości :P Dziękuję! )
Długo miałam ochotę na jakiś DOBRY spray, który  nie obciąży włosów, a doda im naturalnego blasku. Wybrałam:


Headmasters - Colour Brillance - Mirror Shine Spray
(Niestety, w Polsce Headmasters jest niedostępny, ale jeśli macie ochotę na jakiś kosmetyk od nich to piszcie, kupię i wyślę wam, przesyłka stąd na prawdę nie jest taka droga jakby się mogło wydawać szczególnie jak kosmetyk jest mały :) )


Opis producenta:
Ochrania i odżywia włosy dodając im blasku i gładkości. Sekret naszych stylistów na długotrwały i wspaniały blask tkwi w tym sprayu. Już po sekundzie od użycia ożywia zmęczone, wysuszone włosy - efekt wspaniałego blasku bez obciążonych włosów. Pozostawia Twoje włosy gładkie jak aksamit z lustrzanym blaskiem.


Zwycięzcy brytyjskiej nagrody na najlepszy salon fryzjerski Headmasters użyli swojej wiedzy aby stworzyć najlepszej jakości profesjonalne produkty do włosów, które przypominać nam będą te użyte u fryzjera. Dostosowane do Twoich indywidualnych potrzeb, cała seria kosmetyków doda Twoim włosom cudownego blasku każdego dnia.
(tłumaczyłam sama, przepraszam jeśli brzmi dziwnie:D)

Skład
Butane,Alcohol Denat. ,Cyclopentasiloxane ,Propane ,Isobutane ,Dimethicone ,Cyclohexasiloxane ,Cetearyl Ethylhexanoate ,Parfum (Fragrance) ,PEG-12 Dimethicone ,Butylphenyl Methylpropional ,Hydroxycitronellal

Cena: w promocji 2,5 funta/ pełna cena niecałe 5. / Dostępność: Tesco, Superdrug, Boots itd.

Moja opinia
Opakowanie - srebrne, błyszczące, dobrze dopasowane, jak miniaturka lakieru do włosów;
Zapach - strasznie chemiczny :(
Konsystencja - bardzo mi przypadł do gustu fakt, że nie jest to żadna mgiełka, a bardziej coś jak lekki lakier do włosów, łatwo się tym operuje :)

Działanie - Na początku wiadomo, że psikałam włosy ostrożnie, bo bałam się, że spray je przeciąży. Nic takiego się nie stało chociaż wciąż staram się nie psikać na czubku głowy, wolę zapobiegać niechcianym efektom :D Od razu po nałożeniu na włosy stają się one mięciutkie, gładkie, łatwo się rozczesują. Co do blasku to według mnie jest bardzo naturalny, ja oczekiwałam takiego jak z reklamy, niestety, nie dostałam go. Muszę także dodać, że po kilku godzinach włosy wyglądają na bardzo oklapnięte i takie splątane, zaraz po rozczesaniu wracają do normalnego wyglądu, ale ogólnie sądzę, że spray się do tego przyzyczynia, niestety. Co do wydajności to nie jest źle, wystarczy na pewno na kilkanaście razy, porównałabym go lakieru do włosów, wydajność podobna :)
Podsumowując - co w nim lubię? Włosy łatwo się rozczesują, stają się gładkie i wyglądają zdrowiej. Nie obciąża włosów.  Blask jest bardzo naturalny, niektórym z was na pewno by się spodobał. Czego w nim nie lubię? Po kilku godzinach włosy wyglądają na oklapnięte, blask nie jest tak mocny jak oczekiwałam. 


Ocena: 3+/6
Czy kupię ponownie? Może.

Jeśli możecie polecić mi jakiś dobry spray dodający włosom blasku to proszę piszcie,
Buziaki.

P.S. Jedna sprawa! Jeśli mnie odwiedzacie i komentujecie moje wpisy, a widzicie, że ja nigdy do was nie zaglądnęłam powód jest jeden - prawdopodobnie macie Google + i nie mogę znaleźć adresu waszego bloga. Proszę napiszcie adres w komentarzu. 
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

43 komentarze:

  1. Ja mam włosy matowe, ale jakoś nie lubię używać takich sprayów. Coś mi w nich nie leży. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. W UK macie w ogóle całkiem ciekawe kosmetyki, których w Polsce nie można uświadczyć. Ale tej firmy nie znam nawet ze słyszenia. Sprayu na błyszczenie jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak o wiele bardziej wolę polskie kosmetyki :)

      Usuń
  3. w sumie moje włosy już też przestały błyszczeć;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielka szkoda, że jest w Polsce niedostępny :( Bo po opisie bardzo fajny wydaje się być, no cóż.
    Pozdrawiam ciepło! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. great review dear...
    keep in touch
    www.hairfashionbeautyblog.blogspt.in

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawiłaś mnie tym produktem muszę poczytać o nim coś więcej miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie chyba zbędny gadżet, tym bardziej, że obciąża włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam takiego sprayu do włosów, ogółem nie lubię niczego takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Monisiu szkoda, że spray ten powoduje oklapnięcie włosów...
    To dyskwalifikuje u mnie ten produkt...

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę kiedyś wyprubować:P
    http://pikape000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś lubiłam taki olejek czy tam serum dodające blasku z Avon, sprawdź sobie, kosztuje kilka złoty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, miałam je kiedyś, muszę znowu zamówić :)

      Usuń
  12. Nie używam tego typu produktów i widzę go po raz pierwszy, jeśli obciąża włosy to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie kupuje takich produktow, szkoda mi moich suchych i cienkich wlosow

    OdpowiedzUsuń
  14. Na moich włosach wszystkie takie bajery powodują ich przetłuszczenie. Po prostu wszystkie. I miałam kiedyś jakiś taki błyskacz z Avonu i był po prostu produktem "cześć, zrobię z Twoich włosów mokrego psa" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha rozbawiłaś mnie tym komentarzem :*

      Usuń
  15. I ja szukam jakiegoś dobrego lakieru do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie używam takich rzeczy, a nawet nie miałam pojęcia o ich istnieniu :P
    wolę naturalne metody ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że jest w Pl niedostępny :( z ciekawości bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też z ciekawości bym wypróbowała, choć z drugiej strony skoro po kilku godzinach włosy są oklapnięte, to wolałabym chyba pozostać przy naturalnym blasku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nieużywam takich produktów do włosów

    OdpowiedzUsuń
  20. No właśnie... Pytanie brzmi, jak mamy uzyskać taki piękny blask jak z reklamy? :P W końcu tym modelkom też COŚ nakładają na włoski. Może kiedyś rozgryziemy ten sekret :D

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znałam do tej pory takiego produktu, ciekawe, aczkolwiek szkoda, że w sumie tak słabo wypadł.
    niestety nic nie poradzę, bo nie używałam takich specyfików, ale mam nadzieję, że coś jeszcze znajdziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. pierwszy raz widzę ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hm, ja niczym na włosy nie psikam, bo jakoś nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  24. ;*!
    Ja mam spray z Gliss Kur'a, taka żółta odżywa w sprayu. Na początku go nienawidziłam i żałowałam tego zakupu, ale teraz pomaga mi ujarzmić moje włosy i nadać im trochę blasku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzadko używam tego typu produktów, bo moje włosy wyglądają po nich jeszcze gorzej :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam włosy matowe, ale jakoś nie lubię używać takich sprayów ;) coś mi w nich nie leży... pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  27. jeśli zapch chemiczny .. to ja podziekuje .. :(

    OdpowiedzUsuń
  28. mam cos w tym stylu tylko nie pamietam nazwy :) chociaz na blask nie musze narzekac :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś mnie nie przekonują tego typu kosmetyki... Mam włosy ciężkie,raczej oklapnięte, na dodatek lubią się przetłuszczać, więc tego typu kosmetyki chyba nie są dla mnie. A może kto wie? Zobaczymy, pewnie kiedyś się na coś podobnego skuszę, dla próby :) Mi tam się nadal paznokcie rzucają w oczy, to jest ten kolor, nad którym się zachwycałam na instagramie, nie? Ale tu nabrał takiego... "pazura" :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nic nie polecę, bo nie używam takich kosmetyków ;) A czuję, że z tym trzeba ostrożnie i też nie za często, bo ma denat w składzie na 2 miejscu ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. jak dla mnie to zbędny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  32. Hi! Love blog and post :-)

    I had never seen this product!

    I´m following you now. Would you like to visit my blog and follow me back?

    xx

    OdpowiedzUsuń
  33. zapach go dyskawlifikuje u mnie skoro jest taki chemiczny :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie bym pomogła, jednak nie używam takich produktów. Jak na coś wpadnę to dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, że powoduje oklapnięcie włosów. Mam ogromny problem z brakiem objętości, więc produkt nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że jest w Polsce niedostępny :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Przez zapach go nie kupię. Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie, gdzie do wygrania są aż 3 zestawy greckich kosmetyków Myhos :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja kupuję w sklepie fryzjerskim nabłyszczacz do włosów :) Jest świetny ale trzeba uważać bo jak damy za dużą ilość to może tłuścić włosy

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.