121. / URBAN DECAY - BAZA POD CIENIE - EDEN - CZYLI NOWA MIŁOŚĆ :)

51 comments
Hej :*

Dzisiaj  mam dla was recenzję kosmetyku bardzo wyjątkowego, jest to
Urban Decay - Baza pod cienie  - EDEN 
(Eyeshadow Primer Potion - EDEN )



Opis producenta
Urban Decay - Baza pod cienie to już nasz legendarny produkt. Jest polecany przez wizażystów na całym świecie ze względu na 24 godzinną trwałość i wzmacnienie intensywności kolorów . Gdy raz doświadczysz jego mocy (i tego jak gładko się rozprowadza) nie będziesz chciała bez niego zyć. Występuję w czterech odcieniach:
- original - staje się niewidzialny
- eden, sin, greed - mogą być także uzywane jako cienie do powiek bądż rozświetlacze!

Cena: miniaturka na allegro 3.7ml ok. 35zł, pełna wersja 11ml - 100zł



Moja recenzja
Jest to moja pierwsza baza pod cienie, którą kupiłam. Wiem, o razu sięgnęłam po produkt z wyższej półki, ale miał tak pozytywne opinie na wizażu, że nie mogłam się oprzeć. Wzięłam miniaturkę żeby sprawdzić czy jest to na prawdę tak przydatny kosmetyk... 
Opakowanie - miniaturka wygląda dość luksusowo, ma ładną tubkę, przypomina zwykły korektor lub błyszczyk, nakłada się aplikatorem, ale ja rozsmarowywuję palcem, jako, że moja wersja jest z korektorem więc nie chcę żeby pojawiły się jakieś smugi :)
Konsystencja - jak lekki korektor :)
Zapach - trochę chemiczny, ale nie zapach się tutaj liczy! :D



Użytkowanie/działanie - powiem wam szczerze, totalnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ale to co dostałam przeszło moje oczekiwania! :D
Wiadomo, że na pierwszy test nie wybrałam najgorszych cieni jakie mam, ale takie średnie. Baza potrzebuje chwilę na zaschnięcie, mój wersja - Eden - zasycha chwilę, ale powieka jest cudownie wygładzona i cienie nakładają się bardzo ładnie.
Zdecydowanie podbija kolor, cienie się nie osypuja, po prostu przyklejają się do powieki i w stanie nienaruszonym przetrwają cały dzień! Na prawdę! Od 8 rano do 22, bez żadnego starcia, blaknięcia, no kompletnie nic się z nimi nie dzieje!

test ścierania :D
Najgorsze cienie jakie mam to zdecydowanie paletka Collection 2000, nawet ona spisała się dobrze gdy jej użyłam.
Na koniec dodam tyle, że ostatnio mam dość wrażliwe oczy, po użyciu bazy nic mnie nie piekło, nie podrażniło. Co do wydajności też nie mogę się doczepić, jest ok :)
Podsumowując, jest to baza idealna, na pewno totalny niezbędnik w codziennym makijażu oczu, utrwala go, sprawia, że kolory stają się mocne i wyraziste, a do tego nałożona pod oczy sprawdza się świetnie jako korektor.
Zamawiam pełną wersję, zdecydowanie warto. 

Ocena: 5/5

Miałyście tą bazę? Używacie? Polecacie jakieś inne? :)
Buziaki :*


(nareszcie miałam czas i odpisałam na komentarze w poprzednich dwóch notkach :*)


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

51 komentarzy:

  1. Chętnie też sięgnę po taką bazę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ma śliczne opakowanie ;)
    faktycznie widać różnicę w intensywności cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I have Beverly tried urban decay products, will get this soon
    I am inviting you to join my $30 certificate giveaway
    http://www.beingbeautifulandpretty.com/2013/11/dressale-30-certificate-giveaway.html?m=0
    Keep in touch,
    www.beingbeautifulandpretty.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja praktycznie cieni nie stosuję, więc nie dla mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wygląda ta baza, cieszę się że tak dobrze się sprawdziła :-) Podoba mi się to, że może ona również pełnić rolę cienia :-)
    Ja akurat baz nie używam, bo przeważnie na codzień nie maluję się cieniami ;-)
    Chociaż ostatnio odkryłam rewelacyjne cienie w kremie Maybelline, na moich powiekach świetnie się trzymają bez bazy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm muszę się rozejrzeć za tymi cieniami w takim razie:)

      Usuń
  6. jeszcze nie dorobilam sie zadnej bazy bo niestety nie mam zdolnosci do cieni do powiek :(

    OdpowiedzUsuń
  7. wow. ale się trzymają :O dzięki za info o olejku :*

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda ciekawie, faktycznie poprawia jakość cieni, tylko że cena mnie troszkę odstrasza.
    ja używam bazy pod cienie z avon, zapłaciłam za nią 11 zł, używam już od jakichś 9 miesięcy i jestem zadowolona.
    jedyny minus to taki, że jest to słoiczek, więc im mniej jej w nim, tym troszkę ciężej aplikować ;)
    może co nie co o niej napiszę na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy chwali tą bazę, może zamówię sobie na próbę:)

      Usuń
  9. tej nie znam ale zaskoczona jestem opakowaniem :) ja mam teraz z artdeco i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. artdeco nie mogłam u siebie dostać:(

      Usuń
  10. Jakoś nie przekonuje mnie baza za 100 zł. Mam moją ulubioną z ArtDeco, a obecnie stosuję bazę z Avon, za 13 zł i też sprawdza się świetnie :) Ale dobrze, że Tobie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo świetnie podbija kolorki : )

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW różnica jest !!! Ja nie używałam nigdy baz ale czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy w życiu nie używałam bazy, ale cena 100zł za oryginalne opakowanie trochę przeraża... Jak już to tylko miniaturka, 35zł jakoś przeżyję ;) Skoro ma takie dobre opinie i na wizażu i u Ciebie, to po co próbować innych? Pozdrawiam gorąco! PS. Stosuje się do Twojej rady, zwłaszcza tej o niejedzeniu wieczorami i przed snem mnie po prostu roznosi ;) Ale daję radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko jest, ale później juz z górki! :D

      Usuń
  14. Mam ją w wersji oryginalnej, bez koloru i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam, ale widać, że spisuje się fantastycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda,że się z nią nie spotkałam ..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej bazy, ale z tego co piszesz jest na prawdę fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, ale piękna buteleczka! rzeczywiście świetnie sobie radzi :) ja dostałam z Revitalash korektor rozświetlający, który można używać jako bazę i też jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo fajnie podbija kolorki, nie dziwię się, że to Twoja "nowa miłość" jeśli chodzi o bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tej bazy, ale widać, że jest po prostu niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  21. Baza UD jest na mojej liście od dawna :) Będę o niej pamiętać i kupię, kiedy zacznę częściej używać cieni do powiek :) Ostatnio nie mam na to czasu, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  22. łaaaaaaał, ale podbija kolory!:O No, ale w sumie.. za tą cenę spróbowałaby tego nie robić:D Ja mam bazę z AVONu i jak na moje skromne wymagania, też jest bardzo dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie używam cieni, więc nie mam także i baz pod nie :D Ale widać, że ta jest warta swojej ceny bo spisuje się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale pięknie podbija cienie ta baza. Czy Eden to jest ta angielska marka z której ja ostatnio miałam olej arganowy? Jesli tak, to już bym miała dwa rewelacyjne produkty na plus dla tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta baza to Urban Decay a odcień to Eden kochana :*

      Usuń
  25. muszę kupić jak ją polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale świetnie uwydatnia kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Różnica jest duża i ogólnie podoba mi się ta baza ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super sprawa, dużo na jej temat słyszałam - niestety cena dość odpychająca ; /

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglada bardzo fikusnie podoba mi sie ;) Ale nie uzywam cieni ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze powiedziawszy to ja jeszcze nigdy żadnej bazy pod cienie nie używałam, ale chyba będę musiała zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  31. no ja zabieram się właśnie za zakup maski, ale nie wychodzi ;) też miałam przygodę z rozjaśniaczem, więc może spróbuję. Póki co, mam maskę z Eveline i jest tragiczna xd

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta baza mnie kusi już od długiego czasu! Ale szkoda mi tyle pieniędzy :(. Narazie zadowalam się HEAN haha :P Ale kiedyś będzie moja!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wydaje mi się trochę droga , ale spróbuje jej użyć :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie . OBSERWUJE :*:)

    OdpowiedzUsuń
  34. wow, ale super ;) ja jeszcze nigdy nie miałam żadnej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam bazy pod cienie - teraz widzę ze warto bo podbija efekt makijażu. Na większe wyjście z pewnością się skusze, bo na co dzień u mnie tylko kreska i tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetnie sobie radzi z podbijaniem kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Słyszałam o tej bazie już wiele dobrego. Pierwszy raz zobaczyłam ją u dziewczyn kręcących filmiki na YouTube. Efekty rzeczywiście są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie używam baz pod cienie ale może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj :)
    Posiadam bazę Urban Dekay Greed. Spełnia swoje zadanie jako baza bardzo dobrze, dodatkowo ta, którą posiadam jest nasycona złotymi drobinkami, które są widoczne nawet po nałożeniu cienia do powiek. Bardzo lubię tę bazę. Choć serce oddałam dawno demu bazie pod cienie marki Art deco ;)
    Pozdrawiam!
    https://nataliamakeupblog.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.