76. / Ziaja - Nuno - Peeling Enzymatyczny

30 comments
Cześć wam :)

Jestem w szoku, że tak wiele z was przeczytało poprzednią notkę, dziękuję za miłe słowa :) Jesteście kochane! :*

Miałam wstawić dzisiaj recenzję, ale lakieru do włosów, ale znalazłam coś co jest bardziej warte uwagi :)


Ziaja - Nuno - Peeling Enzymatyczny

Opis producenta

Skład

Cena: ok. 6zł za 60ml

Moja recenzja
Peeling mam od jakiegoś czasu, ale nigdy nie mogłam zebrać się żeby go używać, jakoś za bardzo przyzwyczaiłam się do normalnych peelingów, które robię podczas kąpieli. 
Wczoraj miałam wolną chwilę więc uznałam co tam, spróbuję, i oto efekty :)

Opakowanie zawiera w sobie  60ml peelingu czyli dość klasycznie. Tradycyjna, dość dziecinna grafika, którą charakteryzuje się seria Nuno. Nie widać ile peelingu nam zostało i wydaję mi się, że gdy produkt będzie się kończył mogę mieć problemy z wydobyciem resztek, ale zobaczymy. 
Konstystencja jest jak krem, do złudzenia przypomina mi tą w kremie antybakteryjnym z tej samej serii. Dość rzadka, dobrze się nakłada,  peeling jest bardzo wydajny. Po nałożeniu w ogóle nie widać go na buzi. 
Zapach hmm... najlepsze słowo żeby go określić to... kremowy :) Delikatny, bardzo szybko nos się do niego przyzwyczaja i staje się niezuważalny.




Czy działa? Wiecie co, nie spodziewałam sie niczego dobrego, jest to mój pierwszy peeling enzymatyczny, nigdy żadnego nie miałam, wydawało mi sie, że jest taki delikatny, że efekt będzie zerowy...
Od razu po zmyciu buzia była bardzo gładka i miękka, na prawdę przyjemna w dotyku. Zaskórniki prawie całkowicie zniknęły, twarz wyglądała na czystą i świeżą, odżyła po tych kilkunastu minutach peelingu. Czułam też lekkie nawilżenie i zero podrażnień następnego dnia. Co najlepsze... Budząc się rano wciąż nie pojawiły się wągry co jest wielkim osiągnięciem!
Nie mam pojęcia jaki będzie efekt długotrwały, ale mam nadzieję, że może być tylko lepiej. Po pierwszych dwóch użyciach jestem w bardzo pozytywnym szoku :)

Jest to zdecydowanie mój numer jeden, tego potrzebowała moja buzia :) 
Czy kupię ponownie? TAK :)


P.S.
Dzisiaj w moje ręce wpadła angielska Marie Claire, ile w niej próbek, nawet nie wiedziałam, że aż tyle dają :) Do tego miniaturka naprawczego kremu Clinique! Super! :)



Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

30 komentarzy:

  1. ja miałam z ziaji z serii sopot taki biały xP kiepski był dla mnie, ale mam wrażenie, że na moją skórę absolutnie nic nie działa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt nie wiedziałam że może być tak skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mialam ziaja tin tin ale nie bylam zadowolona zaś z serii ulga nawet nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś miałam ochote na ten peeling i nie wiem czemu go nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. od dawna szukam dobrego peelingu enzymatycznego jako, że jestem posiadaczką tłustej cery ;) obawiam się, że ten by był dla mnie zbyt delikatny ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie miałam tego peelingu, ale nic straconego:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam peelingów enzymatycznych, ale chyba czas zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. moja znajoma bardzo go lubi;)Ja miałam jeden enzymatyczny z perfecty tylko.Na ten czaję się już od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie podoba mi się wizualnie i nie sięgnęłabym po niego, jestem niestety łasa na piękne kolorowe opakowania i kosmetyki "do zjedzenia" no i dobrze, że przeczytałam Twoją notkę bo chyba muszę na niego zapolować. Ktoś ostatnio mnie uświadamiał właśnie że na swoją cerę taką mieszano tłustawą powinnam używać peelingu enyzmatycznego właśnie, co trochę olałam, ale chyba spróbuję jednak skoro Tobie się tak spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem w szoku, że tak dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej dzięki za recenzje przyda sie bardzo pozdrawaim wpadnij do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nie miałam tego peelingu ziajki ale widac że warto wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam go wcześniej na półkach sklepowych, ale jakoś nigdy nie zakupiłam. A tu widzę po Twoim poście, że warto:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie jest bardzo delikatny, ale w sumie go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też ostatnio pierwszy raz spróbowałam takiego peelingu, tylko od Dermiki i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozglądam się za peelingiem enzymatycznym, ale jak dotąd nie miałam dobrych doświadczeń i trochę się obawiam... Może niepotrzebnie? Może ten się sprawdzi? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię Ziaję, ale tego produktu jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak go znajdę, muszę kupić, bo mnie denerwują moje wągry :/

    Skom? http://madame-carmelle.blogspot.com/

    Klikniesz w banner Sheinside?

    OdpowiedzUsuń
  20. pora chyba sie zaopatrzyc :) marie claire tez mam :) nie ma to jak angielskie gazetki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo mam ochote na ten peeling ;) a kuurd ebylam w rossmannie dopiero co -.-

    hah no rozumiem was :D Spoko :D Co prawda ja bym wolala wydac te 50funtow na jakas kolacje, wspolny weekend czy cos takiego, a prezent taki prkatyczny kupic na inna okazje ;D ale wiesz spoko :D Czaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę się nareszcie na niego skusić ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. A i własnie się zorientowałam, że się pytałaś czy wiem jak sprawdzić listę czy ktoś się odzywa czy nie.
    Wiem.. w porę. :D
    Otóż nie wiem, poprostu jak lecę sobie po mojej liście blogów, które obserwuję i wchodze na te co dodały coś nowego i jak widzę, że w sumie z jakimś blogiem mnie już nic nie łączy, ani komentarze ani mnie nie interesuje już ich treść to sobie takiego usuwam. Wolę jak na liście mam rzeczywiście potrzebne mi blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. no spoko spoko czaje ;)) po prostu wyrazilam swoje zdanie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa jestem tego peelingu...
    Ja tez zawsze bylam przekonana, ze peelingi enzymatyczne sa zbyt lagodne, ale chetnie bym wyprobowala ta Ziajke :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.