358. / Rimmel - Scandaleyes Retro Glam Mascara

80 comments

Cześć wam :*

Najwyższa pora na jakąś recenzję. Dawno nie pisałam o tuszu do rzęs więc dzisiaj będzie trochę o tym, który znalazlam w GlossyBox już jakiś czas temu. Zapraszam :)


Rimmel - Scandaleyes Retro Glam Mascara
Czas na optycznie większe oczy i efekt sztucznych rzęs.
Lata 60 powracają w pełnym rozkwicie z pełniejszym i szeroko otwartym spojrzeniem. Z zaokrągleniami w odpowiednich miejscach, szczoteczka maskary Retro Glam w kształcie klepsydry przypominająca linię rzęs, podnosi je i nadając im odważnego looku szeroko otwartych oczu. Unikalny kształt szczoteczki został tak zaprojektowany, aby uchwycić nawet najmniejsze rzęsy, zapewniając im wyjątkową objętość bez irytujących grudek. Tajemnica maskary Scandaleyes Retro Glam to połączenie najnowszej szczoteczki z formułą, która idealnie z nią współgra. 

Cena: niecałe 30zł


Moja Opinia

Opakowanie - według mnie dość ładne, łatwo się zakręca, nie brudzi się, nic się nie rozlewa, na plus. 

Powiem wam, że tusz do rzęs od razu mnie zaciekawił ze względu na tą dziwną szczoteczkę. Szeroka po bokach i wąska na środku. Sama nie wiedziałam czego oczekiwać więc od razu zabrałam się do malowania. Tuszu nakłada troszkę za dużo więc czasami trzeba zdjąć nadmiar ze szczoteczki, ale nie jest to ilość zastraszająca.
Kolor to bardzo wyrazista, mocna czerń, uwielbiam taką intensywną więc zdecydowanie tusz dostaje za to wielkiego plusa.
Tusz jest dość mokry przez co bardzo brudzi przy malowaniu. Zresztą popatrzcie na zdjęcia, specjalnie nic nie ruszałabym abyście mogli zobaczyć. Szczoteczka także nie ułatwia nam zadania, trzeba wprawy aby nią manewrować tak by na serio nie zrobić sobie czarnych plamek wokół oczu. 





Efekt jaki jest widzicie sami - rzęsy są lekko podkręcone, lekko pogrubione, no i wydłużone, ale według mnie nie jest to efekt spektakularny. Do tego tusz skleja rzęsy i każda większa ilość może sprawić, że pojawią się straszne grudki no i wyglądać to będzie marnie. 

Co do trwałości to nie kruszy się w ciągu dnia i nie rozmazuje. Wytrzumuje cały dzień, ale rzęsy trochę opadają. 

Podsumowując to ten tusz zdecydowanie mnie nie uwiódł. Efekt jest średni, do tego strasznie brudzi i może sklejać rzęsy. Podoba mi się mocna czerń i trwałość, no ale to chyba za mało.

Ocena: 2+/6

Znacie ten tusz? :)

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

80 komentarzy:

  1. Ten konkretny nie ale.z serii scandalayes miałam taki różowy nazywał się show off i był lepszy od tego. Dziś została mi po nim szczoteczka bo nadaje się do fajnego rozdzielenia rzęs po wytuszowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie znam, chętnie spojrzę w drogerii :)

      Usuń
  2. Widzę, że tusze Rimmela lubię brudzić powieki :) Efekt niestety też mi nie przypadł do gustu, dlatego się na niego nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  3. I mi jakoś średnio się on widzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie za duża szczoteczka, nie umiem się takimi obsługiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! Dotychczas nie komentowała, ale jesteś tak uśmiechnięta i pozytywna, że aż sama się szczerzę do komputera, ilekroć patrzę na Twoje zdjęcia :D Bardzo lubiłam tusz Sexy Curves z Rimmel, poza tym nie mam wspaniałych wspomnień. Wolę maskary Maybelline, a obecnie zachwycam się jedną z Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że mnie tak odbierasz :)))) Aż mi się poprawił humor :P

      Usuń
    2. Do usług! :) To nauczka dla mnie, że częściej powinnam uzewnętrzniać swoje pozytywne odczucia względem innych blogerek i nie tylko :D

      Usuń
  6. Nie miałam go, ale tusze Rimmela jakoś nigdy u mnie się nie sparwdzają :P Na pewno go nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba żaden tusz Rimmela nie przypadł mi do tej pory do gustu

    OdpowiedzUsuń
  8. widziałam go w gazetce promocyjnej natury, miałam się na niego skusić, ale raczej wybiorę któryś z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie efekt średni, ale Ty masz ładne rzęski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię dosyć ten tusz, ale niestety jego aplikacja to kwestia czasu no i zawsze długo zajmuje :(

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam swego czasu go kupować ale w sumie dobrze że nie kupiłam :D teraz mam też z rimmela z nowej serii z olejkiem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam i chyba raczej sie z nim nie zapoznam :D dla mnie wygląda dość średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słaby produkt widzę. Ja ostatnio odkryłam Lancome i jestem zauroczona. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lancome Hypnose to mój ulubieniec jeśli chodzi o tusze :)

      Usuń
  14. nie lubię tuszy rimmel, nie dziwi mnie jego niska ocena

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie miałam tego tuszu :) ładny lakier na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tipsy niestety, ale takie przyklejane w domu ;p

      Usuń
  16. Faktycznie taki średniaczek.
    Pokazuj częściej swoje oczęta!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię tusze z Wibo, ten różowy i zielony ale mają wielki minus, który u mnie je dyskwalifikuje - brudzą mi powieki :<

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za maskarami tej marki. Moim zdaniem można znaleźć dużo lepsze produkty do stylizacji rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tuszu nie znam, cena i jakość są w tym przypadku kompletnie nie adekwatne, po za tym moje rzęsy preferują bardziej suche tusze ;) Na razie używam Miss Sporty Pump Up Booster i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mojego serca również nie skradł i efekt bardzo średni daje

    OdpowiedzUsuń
  21. Denerwują mnie tusz, które tak właśnie brudzą. Będę go omijać z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja go mialam i stanowczo nie polubilismy sie

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, całe szczęście napisałaś o nim, bo miałam go sobie kupić, teraz zmieniłam zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. powiem Ci, że zazwyczaj jak czytałam opinię o nim, to dziewczyny są średnio zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  25. Skusiłam się na ten tusz. Jedno co mogę napisać - tragedia, nie polecam zdecydowanie, szczególnie dla osobom, które mają średnią wprawę w robieniu makijażu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię jak tusz rozmazuje ;/ ja ostatnio jestem wierna tuszom z Oriflame, jakoś mi przypasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tego tuszu nie miałam i nie skuszę się na niego. Nie lubię jak tusz się tak odbija na powiece no i efekt faktycznie nie jest rewelacyjny. Szkoda, że się nie sprawdził i taki bubelek do Boxa włożyli :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie nie wygląda najlepiej :/

    OdpowiedzUsuń
  29. jak dla mnie dno, nie podoba mi się efekt :(
    masz ładne brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, wciąż nad nimi pracuję :P

      Usuń
  30. Nie przepadam bardzo za tymi wielkimi tuszami Rimmela - mialam go kiedys, tylko w klasycznej wersji, w pomaranczowym opakowaniu. Kompletnie nie potrafilam sie nim poslugiwac no i nie odpowiadal mi efekt :/ masz sliczne oczka!!! buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. przyznam szczerze nie wygląda zachęcająco - wiem jak trudno jest znaleźć ten idealny tusz

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam klasyczną wersję i muszę powiedzieć, że był mega czarny ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. początkowo bardzo lubiłam ten tusz (mimo braku tego efektu scandaleyes), ale z czasem okazał się totalnym niewypałem ;) lubię za to tusz Scandaleyes Rimmela w pomarańczowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie podoba mi się,dobrze,żę nigdy go nie kupiłam i nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  35. Do mnie wg jakoś tusze Rimmela nie przemawiają..

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie próbowałam i raczej nie czuję się zachęcona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Rzeczywiście w stosunku do obietnic producenta to efekt na rzęsach jest średni. Ja mam ze Scandaleyes wersję Rockin Curves (to mój pierwszy tusz z Rimmel) i szczerze powiedziawszy raz ją uwielbiam, raz nienawidzę:).
    A, i jeszcze muszę Ci napisać,że masz piękny odcień lakieru do paznokci na dwóch pierwszych zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
  38. O nie, nie cierpię takich tuszy, które brudzą. Nic mnie tak nie wkurza jak w końcu uda mi się zrobić w miarę fajny jak na mnie makijaż oka a potem go pobrudzę tuszem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, doprowadza mnie to do szału :P

      Usuń
  39. śliczny kolorek na pazurkach ;) a tusz niestety nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak nie specjalnie wygląda na rzęsach ;/

    OdpowiedzUsuń
  41. i really like your mascara
    Keep in touch
    www.beingbeautifulandpretty.com
    www.indianbeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam go ale lubię duże szczotki pomimo, że zawsze się nimi ubrudzę :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajne zdjęcia, ale rozumiem niechęć wobec grudek i sklejania. Właśnie też mam nową maskarę, która to robi, a miała być świetna...

    OdpowiedzUsuń
  44. Szału nie ma, za 30 zł można by się spodziewać czegoś lepszego. :/
    Masz bardzo ładne brwi, wyrywasz sama? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wciąż nie jestem z nich w pełni zadowolona. Kiedyś chodziłam do kosmetyczki na wyrywanie nitkami, ale ostatnio robię sama :)

      Usuń
  45. Ja ostatnio kupiłam Scandaleyes ale w różowym opakowaniu i jest to najgorszy tusz jakiego kiedykolwiek używam!!! Szczoteczka jest tak sztywna, ze jej używanie aż boli (!) tusz brudzi, rozmazuje się i w ogóle jest do niczego... Z Rimmela za to uwielbiam szminki sygnowane imieniem Kate Moss i kredkowe balsamy do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  46. oj, nie podoba mi się to co ten tusz robi:(

    :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Ojj widzę, ze zdecydowanie nie byłby dla mnie, nic mnie tak nie denerwuje jak sklejający tusz, brrrr.

    OdpowiedzUsuń
  48. Zdecydowanie nie dla mnie! Efekt niestety mi się nie podoba. Ja muszę mieć idealnie rozdzielone rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
  49. jakoś nie mam ochoty go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Szkoda, że ta szczoteczka jest taka problematyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie znalam, ale jako, ze grudek na rzesach nie lubie, to mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Podkradłam go matce kiedy mój się skończył. Powiem ci, że u mnie wygląda on zupełnie inaczej niż na twoich rzęsach, co prawda nie jest to mój ukochany dior show iconic :P, ale nie jest źle, tzn jest normalnie - tragedii nie ma i tyle. Nie skleja, nie opada, szybko schnie, nie jest zbyt leisty.
    Ale czy sama bym kupiła? eee chyba nie :D

    OdpowiedzUsuń
  53. akurat tego nie miałam, z tej serii miałam pomarańczowy. Kolor naprawdę mocny szkoda tylko że skleja i brudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie raz zastanawialam sie w drogerii nad tym tuszem, ale jakos nigdy sie nie skusilam, moze przez to czarne opakowanie , albo podswiadomosc mowila mi ze beda z nim klopoty :D http://kasjaa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  55. Tusz jak tusz, ale paznokcie po prostu łaaaaaał!

    OdpowiedzUsuń
  56. Mi akurat ten tusz się nie trafił w box'ie jednak po przeczytaniu Twojej opini myślę że wiele nie straciłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Szkoda a myślałam ze będzie wielkie wow :(

    OdpowiedzUsuń
  58. szkoda że taki marny :( ja mam maskarę z rimmela scandaleyes (czerwona) i tez jest koszmarna ;(

    OdpowiedzUsuń
  59. Lubię eksperymentować z tuszami, bo nigdy nie wiadomo jaka perełka się trafi, ale wybieram tylko tusze z niższej półki, no chyba że ktoś zaufany zachwala mi inny to wtedy sięgam po droższy.

    OdpowiedzUsuń
  60. Dobra, dobra :D U mnie każdy tusz wygląda świetnie ;D

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.