268. / TAG - 5 GRZESZKÓW KOSMETYCZNYCH

63 comments
Cześć wam!

Dzisiaj przychodzę do was ze swoim nowym pomysłem - tagiem. Mam nadzieję, że takiego jeszcze nie było, a jak był to będę przepraszać :-p

Tag nazywa się 5 GRZESZKÓW KOSMETYCZNYCH.
Nominować możecie wybrane blogi albo tak jak ja zaprosić wszystkich :)

Wymieniacie 5 grzeszków, które:
- popełniacie
- popełniałyście
bądź, które popełniają wasze koleżanki i bardzo was to boli :-)


Zapraszam do udziału was wszystkie! A na początku zacznę oczywiście od siebie :)




1. Nie balsamuję się co dziennie - dlaczego? no mogłabym się tłumaczyć, że przecież mója skóra tego nie potrzebuje, bla bla, ale w takim razie po cholerę kupuję tonę balsamów? Przecież to bez sensu! Powinnam robić to każdego dnia, by mieć ładną, pachnącą skórę, a po prostu mi się nie chcę.


2. Obgryzam paznokcie - tego wstydzę się najbardziej, obecnie staram się zapuszczać po raz 10000, ale na prawdę się staram. Nie chcę już nosić tipsów, ja także chciałabym pokazywać wam lakiery na moich pazurkach, a niestety przez ten durny nawyk nie mam takiej mozliwości :(

3. Nie olejuję włosów tak często jak powinnam - ścięłam je po to aby zapuścić super zdrowe włosy, a i tak nie chcę mi się ich olejować i robię to może 2 razy w tygodniu, a w zamiarze miałam przynajmniej 4. Straszny ze mnie leń!

4. Paznokcie u stóp maluję dopiero wtedy gdy lakier wygląda już nieestetycznie - nie znoszę zmywać lakieru, u rąk jeszcze, ale stóp to już dla mnie katorga! Po prostu nienawidzę tego robić. Zmywam i maluję na nowo dopiero gdy już wygląda to na serio niefajnie albo muszę odsłonić stopy. (np. dzisiaj :D)

5. Gromadzę zapasy - mam zdecydowanie za dużo kosmetyków, częśc po ostatnim rozliczeniu z zapasów poszła do kosza, bo była przeterminowana, ale wciąż ich ilość jest jak dla mnie porażająca i nie umiem ich ogarnąć. Oczywiście to nie zmienia faktu, że wciąż kupuję więcej i więcej jak szalona baba. Ale i tak jest lepiej niż kiedyś! :D 

i jako bonus dodam grzeszki, z których się wyleczyłam :)
Zawsze zmywam makijaż przed pójściem spać, nieważne czy jestem ledwo żywa czy może troszkę pijana po imprezie, nie ma opcji, makijaż zawsze zmyję. Kremować tez kremuję co dziennie przed snem i makijażem, a kiedyś tego nie robiłam. Więc zmiany na plus, ha! :)

A jak tam u was? Macie ochotę wziąć udział w moim tagu? :) Byłoby mi bardzo miło!


Pozdrawiam was gorąco :* :)
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

63 komentarze:

  1. Jedynka czasami mi się zdarza :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Też gromadzę zapasy i nie balsamuję się codziennie. Nie lubię malować paznokci u stóp i w ogóle maluję je tylko kiedy będę mieć odkryte palce. Oleje kładę raz na tydzień jak nie rzadziej kiedy mi się przypomni xD
    Nie lubię jak ktoś obgryza paznokcie w miejscach publicznych, obrzydliwość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie obgryzam w miejscach publicznych, raczej chowam dłonie, bo bardzo się wstydzę tego nawyku :( Ale już tydzień nie obgryzałam!! :D

      Usuń
  3. Heh, skąd ja to znam, z paznokci u stóp też zmywam lakier dopiero jak zaczyna brzydko wyglądać,ale teraz już jest lepiej, bo noszę sandały więc uważnie przyglądam się stópkom - no i mam masę lakierów,więc częściej zmieniam kolorki na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dużo lakierów, ale zmywać i tak mi się nie chcę:D

      Usuń
  4. ja też gromadzę zapasy i nie olejuję włosów tak często jak powinnam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj u mnie przede wszystkim zapasy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. 1,4 i 5 to i moje grzeszki ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. ahahaah mogłabym to skopiować i wrzucić do siebie ! Dosłownie :D
    Z balsamem to widze sie raz na nie powiem kiedy, paznokcie obgryzam i skubię z nudów , o olejach ciągle zapominam , paznokcie u stóp maluje jak lakier już schodzi i jak muszę gdzieś wyjść w sandałkach (ostatnio od sierpnia do grudnia miałam jeden lakier na pazurach! :D) a o zapasach już nie wspomnę !

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwa ostatnie punkty jakbym czytała o sobie ;D Ale teraz zrobiłam sobie hybrydowe pazurki więc póki co nie mam z tym problemu ;D Jeżeli chodzi o gromadzenie ... aj nic nie mów ;D dziś przewoziłam siędo innego mieszkania i mój kolega skwitował mnie super - Sucha a ty to przepraszam kupiłaś kosmetyki dla całej uczelni czy jak ? :D hahaha
    A jeżeli chodzi o włosy to nie olejuję ich w ogóle bo nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tipsy, zdjęłam i od tygodnia jak na razie ich nie obgryzam :D Duma!

      Usuń
  9. 1,4 i 5 tak bardzo o mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. 1. Zapasy mam takie, że swobodnie mogę nie kupować przez 2 lata:)
    2. Zdarza mi się zasypiać w makijażu, ale to wynika ze zmęczenia. Po prostu przysiadam na chwilę, budzę się, a tu rano :/
    3. Z balsamem też ma problem:) Ku mojej uciesze, gdy biorę prysznic z pomocą przychodzi mi balsam pod prysznic. Ja po prostu jakoś nie lubię balsmować ciała To samo dotyczy stóp - nie lubię kremować, choć o nie dbam jak mogę. I masek do włosów...
    W sumie to mam zależność - nie lubię tych czynności, kiedy to mazidła wchodzą mi pod paznokcie. Bleh, koszmarne uczucie.
    4. Zapominam o kremie pod oczy. Jak nie mam go na widoku, to przez tydzień potrafię nie używać.
    I ostatnie, za które wstyd mi najbardziej:
    5. Usuwam zaskórniki (wiem, wiem, że to okropne).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zapomniałam o kremowaniu pod oczami, robię to bardzor rzadko, jak mi się przypomni :P

      Usuń
    2. a może by tak jakaś akcja naprawcza? coś typu pokutowanie za grzechy? :D
      Może uda się chociaż jeden grzeszek wyeliminować:)

      Usuń
  11. Ja mam ogromne zapasy balsamów, a balsamuję się może 2-3 razy w tygodniu :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje grzeszki to 1, 4 i 5. Też zamierzałam zrobić taki post, ale z siedmioma grzechami:)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny Tag chętnie wzięłabym w nim udział,tylko bym musiała pomyśleć jakie są te moje grzeszki bo pewnie jest ich sporo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z płatnościami u stóp mam tak samo:-P

    OdpowiedzUsuń
  15. 1, 4 i 5 (niestety) też mnie dotyczą... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha, ja również mam zbyt dużo kosmetyków :). A włosów jeszcze nigdy nie olejowałam :D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aj widzę i swoje grzeszki wśród Twoich - balsamowanie się no way! dopiero, gdy stan alarmowy, nogi suche jak wiór, a wcześniej błogie lenistwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie 1 i 5 :/ muszę się poprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też ostatnio zmniejszyłam częstotliwość olejowania włosów i zwalczam w sobie tendencję do gromadzenia zapasów. Staram się jak najwięcej denkować, ale wciąż mam tego sporo :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Hoho ja też gromadze zapasy! 3:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również gromadzę zapasy i nie balsamuje się codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. także nie balsamuję się codziennie, jeśli chodzi o zapasy to także mam spore chociaż staram się z tym walczyć i więcej nie dokupować do mojego i tak licznego już zbioru ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie szfankuje 1, 3 i 5 :) hehe :) szok :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 1,2,4,5 :D 3 - w ogóle jeszcze nie olejuję, zawsze odkładam :( też zawsze zmywam makijaż przed snem, nawet po imprezie, a kiedyś tak nie było ;) wyleczyłam się ze wstydu z powodu braku makijażu przede wszystkim. Kiedyś nie wyobrażałam siebie bez pomalowanych oczu, a teraz to u mnie normalka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja na szczęście z obgryzania się wyleczyłam, ale czasami jeszcze podskubuję skórki :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wezmę udział a co :) Fajny pomysł! Też nie balsamuje się codziennie z lenistwa. A olejuje włosy max 2 razy w tygodniu - nie jesteś sama :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 1,3 i 4 to też i moja zmora :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja sie juz nauczylam balsamowac po kazdej kapieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja nie balanusje sie codziennie, nie moge odrykc balsamu dla siebie, na kazdy jestem uczulona i wlasciwie juz zaczynam wykluczac mozliowsc tego balansowania -.-

    OdpowiedzUsuń
  30. Gromadzenie zapasów to i u mnie jest mocny problem :) Do tagu się przyłączę jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja tez się juz nauczyłam zmywać makijaż choćby nie wiem co ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oprócz obgryzania to u mnie podobnie ;) Obgryzałam w podstawówce tylko - potem się tego oduczyłam na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. 1 i 5 też mogłabym u siebie napisać. Olejować włosów nawet nie zaczęłam a paznokcie u stóp maluję od wielkiego święta ale też potem nie chce mi się ich zmywać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. 1 i 5 - skąd ja to znam :D
    balsamów, oliwek i mleczek mam na pęczki, ale używać ich mi się niestety nie chce :/

    też kiedyś obgryzałam paznokcie. straszne to jest :/ wiesz co mi pomogło? motywująca zazdrość :D koleżanka z klasy w liceum miała tak piękne, że się zawziełam i oduczyłam! mam dziś piękne, takie jak tamta dziewczyna dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też dlatego przestaję, bo jak widzę paznokcie innych blogerek to mi smutno! :D

      Usuń
  35. balsamować staram się, ale zdarzy mi się zapomnieć (tak się tłumaczę) jak dziś np. no ale już nigdzie nie wstaje z łóżka :DD
    z obgryzaniem to nie mam problemu :) Ale u nóg paznokci nie lubię malować w ogóle nie lubię moich stóp :/ denerwuje mnie zmywanie potem tego lakieru - u rąk co innego mogę zmieniać codziennie i malować je godzinę (zazwyczaj tyle schodzi ze schnięciem i wzorkami :D) - taka ze mnie lakieromaniaczka - u rąk o tak\, u nóg no way! Moze to dlatego ze i rzadko odkrywam stopy też nie lubię właśnie chodzić w sandałach czy coś, baleriny czy trampki to co innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak pomaluję u stóp to modlę się żeby się lakier długo trzymał, bo nie chce mi się go zmywać haha :D

      Usuń
  36. hahaha 5 mnie rozłożyła:P
    mam to samo, kupuję, jak jakiś opętaniec, muszę coś z tym zrobić...

    świetny pomysł i świetny tag... może ogarnę z poprzednimi, jeśliby Ci nie przeszkadzało, że nie będzie solo...

    :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam tak samo z malowaniem paznokci u stóp:P

    OdpowiedzUsuń
  38. 1, 4 podlaczam sie :D Za 3 wystawiam nagane ;P Co do bonusa, rowniez zmienilam nawyki i chocbym byla mocno nie na chodzie (czyt. po imprezie ;)), make up zmyje zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mogę się podpisać pod Twoimi grzeszkami - mam tak samo :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja tez się rzadko balsamuję i rzadko włosy olejuję. Poza tym zapominam o maseczkach do twarzy i czasami o peelingu co mnie niezmiernie wkurza. No i zapominam o używaniu szminek - mam ich kilkanaście i w sumie w większości sobie leżą nieruszane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ze szminkami znowu mam inaczej... Przy wyjściu z domu się wymaluję, a w ciągu dnia nie robię żadnych poprawek, na to samo wychodzi :D

      Usuń
  41. Hmmm to może i ja się przyłączę? :D
    Fajny pomysł na TAG Monnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Może kiedyś i ja zrobię ten tag, świetny ;D Ja już codziennie się balsamuję - da się chcieć :D

    OdpowiedzUsuń
  43. ja również gromadzę zapasy i to bardzo bardzo duże ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawy tag :) Chyba się przyłącze :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak się ogarnę z życiem i innymi takimi to chyba pomyślę nad swoimi grzeszkami. Ale chyba pomyślę nad takimi mniej popularnymi, bo z Twoich mogłabym się pod większością podpisać :D Ale w wakacje obiecałam sobie, że chociaż raz w tygodniu będę się balsamować tak porządnie

    OdpowiedzUsuń
  46. 1 i 4 idealnie do mnie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Punkt 4 jest mi zdecydowanie najbliższy ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.