72. Avon - Foot Works - Krem intensywnie zmiękczający stopy

39 comments
Cześć :)
Nie wiem czy wiecie, ale w Londynie od czerwca trwa nieprzerwane lato, może w ciągu trzech miesięcy był tylko jeden, chłodniejszy tydzień. Ciężko mi się przyzwyczaić do takich upałów szczególnie przez to, że mieszkam na trzecim (ostatnim) piętrze i mam w domu prawdziwą saunę, ledwo się spać da.

Nie znoszę klapek, za sandałami również nie przepadam, w tym roku kupiłam pierwszą parę chyba od 5 lat :P klasyczne, czarne na koturnie, ładnie wyglądają na stopie. Moje stopy nie są w złym stanie, ale brakuje im dużo do perfekcji, w tym roku trochę zainwestowałam w produkty do pielęgnacji stóp, kupiłam masażer spa, trochę kremów, scrub, zestaw do pedicure, nowe lakiery.
Wśród tych produktów znalazł się krem z Avon - Intensywnie zmiękczający stopy
I chciałabym napisać o nim trochę więcej ;)



Opis producenta
Krem redukuje zgrubienia na stopach, intensywnie zmniękcza i wygładza skórę. 10% kwas glikolowy usuwa stwardniały naskórek. 
(wizaż.pl)

Skład


Cena: ok. 10zł

Moja recenzja
Po krem sięgnęłam, bo był w jakiejś łączonej promocji, nie oczekiwałam zbyt wiele, ot taki sobie krem do stóp.

Opakowanie tradycyjne dla Foot Works, biała tubka, trzy zielono-niebieskie stopy, lubię taką prostotę. Pojemność to 75ml czyli dość tradycyjna jak na kremy do stóp. Krem wyciska się bez żadnych problemów i ma szczelne zamknięcie czyli nic nam się nie rozlewa.

Zapach jest miętowy, dość intensywny, mi się podoba, dodaje moim stopom uczucia świeżości. Utrzymuję się przez dłuższą chwilę, ale nic długotrwałego :)

Konsytencja jest gęsta i zbita, po nałożeniu zostawia taką tłustą warstwę na stopach, ale nie jest to uciążliwe, raczej przyjemne, bo czujemy, że krem na prawdę zmiękcza nasze stopy i ma dość mocne działanie nawilżające. Ja nakładam specjalne skarpetki i pozwalam sie mu spokojnie wchłonąć.



I teraz najważniejsze, działanie kremu. Ja stosuję go zgodnie z zaleceniami - dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Kilka minut po nałożeniu wyczuwam, że stopy są gładkie, dobrze nawilżone, miękkie. Mam problem z małymi odciskami w górnych partiach stóp, krem lekko je zmiękczył, ale nie zlikwidował. Używam go trochę ponad tydzień, sądzę, że po kolejnym tygodniu efekt może być jeszcze lepszy, bo systematyczność to klucz do sukcesu.
Moje pięty wyglądają już bardzo ładnie - małe stwardnienia zniknęły, skóra nie jest już taka szorstka.

Jak za taką ceną to na prawdę dobry krem, jeśli macie problemy ze stopami to po dłuższym używaniu NA PEWNO zobaczycie efekty. Moja koleżanka również używa i jest bardzo zadowolona.

Polecam :) Na pewno kupię ponownie.


A wy jak dbacie o swoje stopy w lecie? :)

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

39 komentarzy:

  1. Nie wiem czy mi by pomógł :P ale może jak będę mieć okazję to spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam problemów ze stopami, a kosmetyków avonu zbytnio nie lubię ..

    OdpowiedzUsuń
  3. wieczorem scrub a później krem do stóp:)
    miałam kiedyś kosmetyki z avonu i nie sprawdziły się...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam dostępu do avonu a chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Avonem u mnie różnie bywa i jakoś nie przekonuje mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam balsam do stóp z Paloma SPA jeśli miałabyś możliwość gdzieś go dostać. Fantastycznie działa, pięknie pachnie, jest tani i świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś go używałam :) Nawet fajnie wygładza stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam jakiegoś z Delii za 4 zł, bo nie mam większych problemów ze skórą na stopach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mimo,że byłam kilka lat konsultantką,a później liderką to tego kremu nigdy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana nie ma rzeczy niemożliwych:) ja zaczynałam z długości do ramion cieniowanych.Pierwsze zdjęcie zrobione jest po 4 latach zapuszczania:) Czyli 4 lata Ci wystarczą jeżeli startujesz z długością do ramion:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za tymi kosmetykami, polecam z Rossmanna krem z łoju jelenia wiem nazwa przeraża:D Recenzja u mnie zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super blog i post! A co do londynu to coś o tym wiem. Naprawdę było strasznie gorąco!

    pomożesz i klikniesz w link SHEINSIDE u mnie?

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/08/23.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj w takim razie wypróbjuę go:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wykończyłam właśnie krem z No36 i jest świetny, ale śmierdział i był strasznie gęsty :P

    OdpowiedzUsuń
  15. super,że mi się udało kogoś zmotywować:) Trzymam kciuki i czekam na efekty:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten ten krem, mi niezbyt pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. to warto się nim zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jestem systematyczna, kremuję się wieczorem, rano zawsze się śpieszę i nie ma o tym mowy. mam nadzieję, że Twoje odcieki znikną na zawsze. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana mam tak samo :) W takich butak tylko wsiadam i wysiadam z samochodu, no i moge w nich posiedziec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zdecydowanie stawiam na balerinki ! Bez nich świat by nie istniał :) Właśnie sprzedaje większość moich szpilek i nie tylko http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/vIAr/

      Usuń
  20. Szczęściara siedzi w Londynie :c
    Ja częściej chodzę do pediciurzystki. Bo w końcu wtedy stopy są najczęściej "na widoku" :)

    Zapraszam serdecznie na nowy jeszcze wakacyjny post :*
    http://call-me-susan-elizabeth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten krem, ale jeszcze go nie stosowałam :)

    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. potrzebuję czegoś takiego po nie mogę patrzeć na swoje piętki po lecie ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten krem robi się ostatnio popularny i zbiera same dobre opinie. Miętowy zapach to na pewno duży plus w produktach do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda ciekawie, także lubię taki świeży miętowy zapach;)więc może się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do stóp używałam jakiegoś dezodorantu i kremu na noc, jednak mi się już skończyły. Fajny post. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam go i jest całkiem w porządku :) ogólnie lubię kosmetyki do stóp z Avonu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ja do stóp używam specyfiku z masłem shea ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś 2 kremy do stóp z Avonu, jeden był super, drugi do niczego. Chyba nie będę ryzykowała.

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie czegoś szukalam do stop i chyba.znalazlam. Dziękuję!

    tymbarkowa-ona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam z tej serii peeling do stóp i jestem zadowolona :) Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też używam do stóp produktów z firmy Avon, aktualnie wersję z papają i nawet jestem zadowolona. W promocji katalogowej można nabyć preparaty do stóp w bardzo przystępnej cenie, więc zwykle kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miło, że daje widoczny efekt, dlatego może go wypróbuję, choć ostatnio rzadko zamawiam coś w Avonie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam ten krem i byłam bardzo zadowolona!;)

    OdpowiedzUsuń
  34. ulubiony krem mojej mamy, ja używam z Flos-lek

    OdpowiedzUsuń
  35. Kremu nie stosowałam, wygląda obiecująco:) ja tylko wieczorem smaruję codziennie stopy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Do marki Avon kompletnie nie umiem się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Używałam ten sam kremik do stóp co Ty, mi jakoś nie spasował, ale pewnie wszystko żależy od skóry :)
    Obserwuję i zapra

    OdpowiedzUsuń

Cześć!

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Każdy komentarz niezmiernie mnie cieszy, a konstruktywna krytyka pomaga zauważyć co robię źle.
Chętnie odwiedzam wasze blogi i dodaje was do obserwowanych wieć jeśli spodoba się wam u mnie to także zapraszam do obserwacji.

Proszę - nie spamujcie, takie komentarze już na wstępie zostają usunięte. Prośby o klikanie w linki także nie będą akceptowane (co nie znaczy, że gdy was odwiedzę to w te linki nie poklikam jeśli wam zależy :) ).

Dziękuję i do zobaczenia u was :* :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.